Mulholland Drive (2001)
Recenzja "Wielki Lynch."
środa, 29 listopada 2006 15:57
Średnia ocena:
Oceń recenzję:
Na pewno w tej recenzji nie mam zamiaru opowiadać o treści i fabule tego filmowego dzieła Davida Lyncha. Bo i po co? Film jest tak mroczny i zagmatwany, pełen barwych, nierzeczywistych i metaforycznych postaci, że zrozumienie wszystkich wątków, rozwikłanie wszelkich zadanych nam przez Lyncha zagadek jest po prostu całkowicie pozbawione sensu. Intelektualna rozrywka z pod znaku "filmu lynchowskiego" to sztuka, która nie wszystkim na pewno przypadnie do gustu. Moim zdaniem nie powinniśmy skupiać się w czasie seansu na rozwikłaniu wszystkich zawiłości. Na to przyjdzie czas gdy się sięgniemy po ten film po raz drugi, trzeci etc. Za pierwszym razem cieszmy sie po prostu formą. Mroczne zdjęcia, ciągła atmosfera napięcia potęgowana przez mroczne kadry i genialną muzykę. I to co przede wszystkim warto podkreślić: genialna wręcz gra Naomi Watts(zdecydowanie najlepsza aktorka młodego pokolenia) oraz Laury Harring. Lynch udowodnił, że nosa do obsady ma jak nikt inny. Między głównymi bohaterkami iskrzy jak żadko kiedy na wielkim wkranie. Moja rada: za pierwszym razem dajmy się ponieść Lynchowi i wciągnąć się w fabułę. Cała ta układanka, zapewniam, zdecydowanie ma sans. Jedak to nie ona stanowi o wielkości tegop filmu ale te wszystkie szczegóły, których częśto nie jesteśmy w stanie zaóważyć. Wielki film, wielkie kino.
Świtał
A TERAZ...
Wyślij znajomym
Drukuj
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
Mulholland Drive
(2001)
Mulholland Drive Davida Lyncha to film, w którym treść zdecydowanie dominuje nad formą.
więcej