Średnia ocena:
Oceń recenzję:
Rany Boskie ludzie, kto ośmielił się nazwać to zdarzenie filmem? Ten film jest pogardą kina amerykańskiego, które szanuję, któremu żaden inny kraj na świecie nie odbierze palmy pierwszeństwa w tworzeniu niezwykle wartościowych filmów.
Zjawisko zwane Crossroads to jeden z najbardziej prymitywnych filmów jakie miałem (nie)przyjemność oglądać. Jest oparty na najgorszych wzorcach i schematach tworzenia filmu, od których Hollywood z wielkim trudem stara się oderwać od paru lat. Nie twierdzę, że każdy powstający film musi być wartościowy, że musi nieść jakieś przesłanie. Ale ten film jest prostszy niż budowa cepa, wolę nie zabierać głosu na temat osób uważających ten film za "cudowny, cool, przesuperzaty".
Mam nadzieję, że większość z tych osób to jeszcze dzieci, którym bardzo podobała się możliwość obejrzenia swojej idolki i usłyszenia jej głosu, ich nie winię po prostu są za młode by zrozumieć istotę dobrego kina. Ale jeśli są to osoby powiedzmy pełnoletnie.... no cóż, wolę tego nie komentować by nie zostać usunięty przez cenzurę.
Może krótko opiszmy postaci występujące w tym zjawisku zwanym filmem:
Britney/Lucy- Lucy jest bardzo Mądra i my wiemy ze jest Mądra, bo jest przewodnicząca w swojej szkole wiec musi byc Mądra, oprócz tego jest dziewica, która ma wielkie kompleksy z tego powodu, jest tez bardzo zmartwiona bo matka się jej wyrzekła i zostawiła ja z nadopiekuńczym tata.
Czarna Dziewczyna- jest bardzo ładna, super extra ładna, zadaje się tylko z ładnymi ludźmi i umawia z ładnymi chłopcami. Kiedy była małą matka posyłała ja na obóz dla grubasków, więc teraz musi być ładna, niestety stała się ładniejsza od swojej mamy i teraz mama ma do niej o to żal.
Punk girl- jest w ciąży i jest z marginesu, mieszka w mieście gdzie wszyscy się z niej śmieją bo jest w ciąży i walczy ciągle bo jest z marginesu.
Chłopak od samochodu-ukochany Britney, ten chłopak był w wiezieniu ale był tam ze szczytnych celów, więc tak naprawdę nie był w wiezieniu.
I tak jadą sobie przez kraj, bo pankowa chce wygrać konkurs i być sławna. Po drodze maja mnóstwo przygód ale samochód się zepsuł i potrzebują pieniędzy, ale hej przecież Britney potrafi śpiewać i akurat w mieście jest konkurs karaoke...
Ufff nie chce mi się pisać dalej, no cóż widownia światowa przełykała nie takie tragedie, wiec i to pewnie przełknie. Film dostał ode mnie 2/10.
1 punkt przyznałem Britney, nie za to ze pokazała prawdziwy kunszt aktorski, tylko za to ze parę razy pokazała się w bieliźnie, no a ja jestem facetem i co tu dużo mówić podoba mi się, może jakby pokazała coś więcej to dałbym jeszcze z 1 punkt. To tyle, pozdrawiam fanów "Crossroads" wielkiego dzieła kinematografii!!
krytyk - roberto_22@wp.pl