search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin
Nagrody
tape

Oscary

1 nominacja

Złote Globy

1 nominacja


Niewierna (2002)

Recenzja "estetyka szoku"

środa, 29 listopada 2006 15:55
Brak średniej oceny.
Oceń recenzję:
Oficjalnie potępiamy zdradę małżeńską, rozwody, promiskuityzm. Nieoficjalnie- akceptujemy pewien alternatywny kodeks obyczajowy, który przyzwala na wszystko - pod warunkiem, aby to "wszystko" odbywało się dyskretnie.To właśnie jest podwójna moralność.Przyzwyczajiliśmy się do niej, przestajemy ją dostrzegać.Może więc trzeba było tzw. estetyki szoku, byśmy ją mogli dostrzegać. Takiego szokującego spojrzenia na temat zdrady stosuje w swoich filmach reżyser Adrian Lyne.Kinomani zapewne doskonale pamiętaję jego dzieła.Najpierw w "9 i pół tygodnia" z Kim Basinger i Mickeyem Rourke pokazał jakie granice zdrowia psychicznego może nieść ze sobą obsesyjna namiętność i pożądliwość ciała.Potem pokazał na ile stać odrzuconą kochankę w filmie "Fatalne zauroczenie" z Glenn Close i Michaelem Douglasem, i było to naprawdę przerażające, a konsekwencje "skoku w bok", traktowanego wcześniej na ekranie z wyrozumiałością (no może było parę niedokładnie zrealizowanych filmów klasy B czy C) u Lune'a okazują się KATASTROFĄ.I to była dobra puenta. Podobnie i w "Niewiernej" posłużył się właśnie takimi środkami wyrazu.Oto małżeństwo Edward (RICHARD GERE) i Connie(DIANE LANE) Summerowie mają ośmioletniego syna Charlie'go(ERIK PER SULLIVAN) i wiodą,zdawałoby się,w nowojorskim domu dostatni żywot.Pewnego dnia ona poznaje młodego Francuza, Paula Martela(OLIVIER MARTINEZ),z którym nawiązuje gorący romans.Co prowadzi,może nie od razu,do tragedii.A początkowo losy trójki bohaterów rysują się bardzo zwyczajnie.Ale już wtedy reżyser nam pokazuje, na co go stać; nie tylko na realizm obyczajowy i psychologiczny,lecz również na umiejętność kierowania widzem,jego reakcjami i uczuciami. Adrian Lyne inspirował się "Niewierną żoną" Claude'a Chabrola z 1968 roku.Reżyser przyjechał do Krakowa na uroczystą premierę "Niewiernej".Jest też swojski akcent tego dzieła.Muzykę do filmu napisał Jan A.P. Kaczmarek ("Quo vadis").Bardzo dobrze zagrali parę małżeńską przeżywającą kryzys -Diane Ladd,która zebrała za tę rolę nagrody (Złotą Satelitę, New York Film Critics Circle , National Society of Film Critics) oraz nominację do Złotego Globu, i Richard Gere w okularach.Zresztą Gere i Lane spotkali się na planie po raz drugi,wcześniej w 1984 roku podczas realizacji słynnego filmu Francisa Forda Coppoli "Cotton Club".Oliver Martinez zrobił wszystko, by dodać swojemu bohaterowi czystych uczuć wobec obcej kobiety, ale i tak namiętne sceny w damskiej ubikacji czy w jego ekstrowaganckim mieszkaniu zdradzają zwierzęce niedojrzałe porządanie ciała.
Piotr Grosman

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Morelka [2009-03-01 21:22]

Niewierna
Zauroczona jestem muzyka J.P.Kaczmarka.Film bez tej cudownej nuty nie mialby do końca tej atmosfery.Uwielbiam muzyke filmowa.

odpowiedz