Brak średniej oceny.
Oceń recenzję:
Film o niewiernej, słabej, nie wiedzącej czego w życiu chce kobiecie i beznadziejnie pięknie kochającym ją mężczyźnie.. Mnie ten film znudził, ciągnął się i ciągnął.. Tematyka, jak to się mówi życiowa, sytuacja często spotykana- zdrada i jej złe dla wszystkich zamieszanych skutki, nic nowego, film nic nie wnosi ani nie pokazuje nic pięknego (może poza miłością męża). Jak dla mnie film obrzydliwy, i żałuje że go obejrzałem, bo nic się nie dowiedziałem, nie nauczyłem, pozostał tylko niesmak, dosyć mamy na codzień takich sytuacji i po co to jeszcze w kinach pokazywać, film jak dla mnie przygnębiający, bo jak się patrzy na jej harce z młodym lovelasem, a za plecami stoi mąż z łzami w oczach to serce po prostu boli, tym bardziej, że to sytuacja coraz powszechniejsza, nie chodzi tylko o złe kobiety, tylko ogólnie o ludzi, o ich słabość, brak wartości i moralności oraz utratę zdolności do kochania, i to jedyny (znowu użyję tego słowa) "obrzydliwy" sens pokazywania tego całego bolącego obrazu i filmu w ogóle, może twórcy chcieli zwrócić naszą uwagę i sprowokować co niektórych do zastanowienia się nad zdradą...
Aegir