search
Nagrody
tape

Orły

3 nominacje

Złote Lwy - Gdynia

2 nagrody

Złote Kaczki

1 nagroda

Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego

1 nagroda


kamienie milowe
tape

2011 zagrał w filmie "Róża".

2009 wystąpił w obrazie "Idealny facet dla mojej dziewczyny"

2009 zagrał w czarnej komedii pt. "Rewers" - za rolę otrzymał nagrodę Złotego Lwa w Gdyni.


WYWIADY:

Marcin Dorociński: Nie chciałbym się w żaden sposób samoograniczać

Aktor, po sukcesie takich filmów, jak „Idealny facet dla mojej dziewczyny” i „Rozmowy nocą”, ponownie wciela się w rolę mężczyzny walczącego o miłość.

W swoim najnowszym filmie „Miłość na wybiegu” (reż. Krzysztof Lang), gra przystojnego fotografa, Kacpra, który zakochuje się w modelce (Karolina Gorczyca), poznanej podczas jednej z sesji zdjęciowych. Tym razem na drodze do szczęścia zakochanej pary, stanie szefowa prestiżowej agencji modelek (Urszula Grabowska), od dłuższego czasu próbująca zdobyć serce Kacpra.

Znudziło się już panu granie twardzieli? Stąd ta romantyczna rola? Na pewno nie może być mowy o żadnym znudzeniu, choć może jest w tym jakaś chęć odmiany. Lubię różne gatunki i chcę próbować swoich sił w jak najbardziej zróżnicowanym repertuarze. Nie chciałbym się w żaden sposób samoograniczać, mówić: "ta rola nie jest dla mnie, ja nie gram w takich filmach". Jako aktor muszę być gotowy na granie wszystkiego.

A co przyciągnęło pana w postaci Kacpra?

Przede wszystkim spodobała mi się sama historia. Wydała mi się zabawna, ciekawa i zupełnie inna od tego, co robiłem do tej pory. Nie bez znaczenia było też nazwisko reżysera Krzysztofa Langa, którego bardzo cenię i z którym współpracowałem już na planie "Fali zbrodni". No i znakomite aktorskie towarzystwo, w którym się znalazłem.

Jak układały się relacje z ekranową partnerką? Była "chemia"?

Znakomicie nam się razem grało. Karolina jest mimo młodego wieku w pełni ukształtowaną i bardzo utalentowaną aktorką, więc współpraca z nią była czystą przyjemnością. Mam nadzieję, że z jej strony wyglądało to podobnie i że ma równie miłe wspomnienia z planu jak ja.

Kacper jest wziętym fotografem, czy pan zajmował się kiedykolwiek fotografią, choćby amatorsko?

Nigdy. Bakcyl fotograficzny jakoś mnie nie trafił, nigdy nie robiłem zdjęć, więc fakt, że Kacper jest fotografem był jedną z ciekawszych stron tej roli, jakimś wyzwaniem, nowością. Ten zawód wydał mi się tak odległy od tego czym zajmuję się na co dzień, a nawet od tego co zazwyczaj gram, że bardzo chciałem spróbować swoich sił, zobaczyć jak to wygląda.

Musiał się pan jakoś przygotować do roli, żeby wypaść przekonująco?

Obserwowałem pracę znajomych fotografów, miałem też do dyspozycji na planie kilku świetnych zawodowców, którzy instruowali mnie, co powinienem robić, jak się zachowywać, jak obchodzić ze sprzętem. Zresztą w życiu wielokrotnie stałem po drugiej stronie obiektywu, uczestniczyłem w licznych sesjach, więc teraz mogłem przywołać to doświadczenie, przypomnieć sobie jak wyglądało zachowanie fotografa, na czym polegała jego praca, jak się poruszał, co mówił. Ale nie nauczyłem się jeszcze robić zdjęć.