


"Na złamanie karku" to ciepła opowieść o zwykłych ludziach, którzy po długim czasie milczenia, separacji i kłamstw, szukają i znajdują odwagę by odnaleźć drogę do drugiego człowieka, do przebaczenia i pojednania. Dwaj przemytnicy po wykonanej robocie znajdują w samochodzie dwumiesięcznego hinduskiego chłopca. Sprzedają go bezdzietnej kobiecie, która marzy o dziecku. Jej mąż - František - jest jednak rasistą.


Na złamanie karku to udany film, w którym z czarnego humoru wyłaniają się bardzo poważne problemy. Nawet najbardziej bezpretensjonalne momenty filmu – takie jak komentarz na temat koloru skóry Michaela Jacksona – niosą w sobie jakąś istotną prawdę. Chociaż wielość narratorów może wywoływać efekt ironii i satyry, Hřebejk traktuje swoich bohaterów i ich problemy bardzo poważnie.
Żaden z bohaterów Na złamanie karku nie jest niewinny, szlachetny czy specjalnie wzniosły – nawet młodsza siostra Martina, która bezwzględnie szuka możliwości zmiany ojca, zanim ten prawdziwy przechodzi operację. Ale Hřebejk i jego scenarzysta – Petr Jarchovský rozumieją swoich bohaterów zbyt dobrze, aby ich osądzać. Nie tyle ukształtowani przez historię, co przez nią wypaczeni, bohaterowie Na złamanie karku są doskonale przystosowani do ironii współczesnego świata, w szczególności do słodko-gorzkiego odkrycia, że nowy system, choć lepszy od poprzedniego, nie jest z pewnością piknikowy.
Kunsztowna konstrukcja filmu Na złamanie karku ukazuje się w pełni, gdy losy Franty i Martina w końcu się splatają, a lekka komedia ustępuje miejsca rozdzierającemu cynizmowi. Przesłanie Hřebejka jest jasne: dyskryminacja jest wstrętna, a porządni i zamożni obywatele są na nią tak samo podatni jak zwykłe masy.

(2)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!



Osoby, którym podobał się film "Na złamanie karku", wysoko oceniły także:

