search

WP.pl (Wirtualna Polska) oficjalnym patronem filmu w kinie i na DVD


repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Repertuar kin
filmy online
premiery

Ostatnie aktywności

Piotr_K Piotr_K uzupełnił obsadę w Furia
Frania Frania uzupełnił profesję w Kees van Oostrum
Frania Frania uzupełnił kamień milowy w Kees van Oostrum
Frania Frania uzupełnił dane ogólne w Kees van Oostrum
Frania Frania uzupełnił filmografię w Kees van Oostrum
Frania Frania uzupełnił ciekawostkę w Alison Greenspan
Frania Frania uzupełnił profesję w Alison Greenspan

Pachnidło (2006)

Recenzja "Film, który przejdzie do historii "

wtorek, 09 stycznia 2007 12:21 | dodane przez agkaminski
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 41/5
Oceń recenzję:
Na temat książki napisano i powiedziano już wszystko. Ten, kto czytał wie, o czym mówię. Każdy, kto jej nie zna swoją podróż w świat zmysłów i zapachów powinien zacząć właśnie od lektury. Dopiero później warto poznać filmową adaptację „Pachnidła”. Dzięki temu zabiegowi będzie to bardziej zaskakujące doznanie.

Znam lepsze i gorsze adaptacje. Znam takie, które w ogóle nie powinny się pojawić, znam kilka dobrych i ciekawych. Jeśli spojrzeć na „Pachnidło”, to wkład pracy potężnego sztabu ludzi przynosi efekt bliski doskonałości.

Musiałem zmierzyć się z tym filmem dwa razy, abym mógł napisać kilka mądrych słów. Choć mam wrażenie, że dwa to zbyt mało. Rzadko się zdarza, aby natłok myśli trudny był do ubrania w słowa, gdyż nie o słowa tu idzie. One same w sobie są niczym, jeśli myślimy o filmowym „Pachnidle”.

Tu ważne jest wszystko to, czego one nie oddadzą.
20 lat temu Patrick Süskind nie przypuszczał nawet, jak wielką zyska popularność przyczyniając się do powstania zaskakującej pod każdym względem powieści. Jean Baptiste Grenouille zawładnął na dobre umysłami i sercami wszystkich, którzy byli przy jego narodzinach na śmierdzącym nad wyraz rybnym targu. A także później, w trakcie całej jego podróży, aż, do Grasse.

Zmysł, który chyba najtrudniej oddać. Pisząc można odwoływać się do wielu porównań, takich lub innych zwrotów. Robiąc film trzeba sięgać dalej dbając o jak najbardziej doskonały efekt. A ten autorstwa Toma Tykwera jest nad wyraz przekonujący.

Süskind miał rację zwlekając z odsprzedaniem praw autorskich do sfilmowania powieści. I choć ustawiali się w kolejce wielcy myślę, że padło na najbardziej odpowiednią osobę. Tą samą, która przymiarki do tego filmu robiła już kilkanaście lat wcześniej. Cierpliwość została nagrodzona.

Tykwer nie uprościł sobie zadania. Wykazał się wyjątkowym kunsztem, jako reżyser koordynując pracę setek ludzi. Zadbał o wszystkie szczegóły począwszy od najważniejszego – odtwórcy głównej roli. Podobnie, jak w wypadku reżyserii o rolę ubiegało się wielu znanych, podziwianych, ale zbyt już nam ogranych. Wybór padł na nikomu nie znanego aktora. I choć wizualnie może nieznacznie odbiegać od wyobrażeń czytelnika, to jednak Patrick Süskind może być dumny z tego, co pokazał i jak wykreował swoją rolę.

Jean Baptiste Grenouille narodził się na nowo.
Scena, w której przychodzi na świat. Zakrwawione, brudne, z szybko odciętą pępowiną niemowlę leżące w odpadkach rybnych. Walczy o życie. Słychać coraz szybsze…

Autor recenzji:

agkaminski agkaminski Reżyser filmów klasy B

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie (0)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!