Brak średniej oceny.
Oceń recenzję:
Pamiętam,że gdy po raz pierwszy obejrzałam ową produkcję ( a było to już dawno...miałam wówczas jakieś 8lat- to było w roku premiery ) wywarła ona na mnie piorunujące wrażenie. Wyszłam z kina olśniona i po upływie tygodnia powtórnie wybrałam się na ten film. A że ciągle było mi mało , weszłam w posiadanie kasety VHS z tym obrazem by rozkoszować się nim w domowym zaciszu. Do dziś z sentymentem wspominam ‘’Króla Lwa” i niedawno po naprawdę długiej przerwie obejrzałam go raz jeszcze. Zastanawiam się , co takiego jest w tym filmie animowanym ,że aż tak mi się spodobał? Wszak już jako dziecko gustowałam w poważniejszych produkcjach ale skusiłam się na obejrzeniu „Króla Lwa” i nie żałowałam. Myslę,że powodów jest wiele- po pierwsze nowatorska technika animacji i zachwycające obrazy , po drugie wspaniała, dopracowana muzyka uhonorowana Oscarem ( Nagrody Akademii otrzymali Elton John i Hans Zimmer) a wreszcie fabuła – tematyka dość poważna jak na film animowany, skierowany głównie do młodych widzów, co sprawiło,że obraz cieszył się powodzeniem także u innych grup wiekowych. Scenarzysta zręcznie unikał trywialnych i oklepanych tematów – w filmie tym bez upiększeń i cudownych rozwiązań ukazał śmierć , tęsknotę, niesprawiedliwośc, rywalizację,bezwzględność w dążeniu do władzy i okrucieństwo. Oczywiście nie zabrakło tez wątków o optymistycznym przesłaniu i zgrabnych elementów komediowych a także ...wątku miłosnego :) Streszczanie fabuły w tym przypadku nie ma sensu, kto jeszcze ‘’Króla Lwa” nie widział , niech szybko to nadrobi, bo warto !
Miriam