


Jadwiga Stańczakowa jest niewidoma. Mieszka z apodyktycznym ojcem, którego nadopiekuńczość sprawiła, że jest osobą niesamodzielną. Przyjaźń z Mironem Białoszewskim, człowiekiem nieco ekscentrycznym, poetą i oryginalnym prozaikiem całkowicie odmienia jej życie. Niezaradność Mirona w sprawach codziennych uaktywnia i usamodzielnia Jadwigę, która pełni rolę sekretarza Mirona, nagrywa na magnetofon dyktowane przez niego teksty, a następnie przepisuje je na maszynie.


Małe wielkie kino - Marta Moksa









Historia niezwykłej przyjaźni niewidomej "sekretarki" i wybitnego poety. Historia o tyle poruszającą, że prawdziwą. Niewidoma to Jadwiga Stańczakowa, poeta to Miron Białoszewski. Kto nie zna jednak ani twórczości artysty, ani większości nazwisk osób pojawiających się w filmie naprawdę niczego nie straci. Dla świadków tamtych wydarzeń - na przykład Tadeusza Sobolewskiego z "Gazety Wyborczej" granego w filmie przez Arkadiusza Detmera z "Symetrii" - to w równym stopniu film, co ich życie i wspomnienia. Dla pokolenia dwudziestolatków wręcz zamierzchła historia. A jednak ogląda się to z zapartym tchem, zadumą, zadziwieniem. Że ludzie potrafią się tak pięknie uzupełniać, że tak bardzo siebie potrzebują, że tak się od siebie uzależniają.
Łap szczęście! - Kamila Michałowska









„Łap szczęście za ogon; nawet jeśli się wymknie, zostaną ci pióra”. To słowa, które wypowiada Miron (w tej roli Andrzej Hudziak ze Starego Teatru w Krakowie) do Jadwigi Stańczakowej (nagroda za najlepszą pierwszoplanową rolę kobiecą dla...

(4)

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
Osoby, którym podobał się film "Parę osób, mały czas", wysoko oceniły także:

