Brak średniej oceny.
Oceń recenzję:
... warto wtedy sięgnąć po coś dla ocieplenia atmosfery. Tym bardziej, że już sam tytuł sugeruje, że raczej chłodem wiać nie powinno. I te zapowiedzi – „Najgorętsza noc w Oslo”. Zdawałoby się, iż Norwegowie nie znają takich temperatur, a jednak... niestety jako ci nie przystosowani, zwyczajnie – wariują. I tak, spotykamy po drodze tych, którym naprawdę trochę pogmatwało się życie. Rodzice, którzy z radością wyczekiwali dziecka, nagle dowiadują się, iż radość z jego narodzin przekształci się w smutek odejścia.
Muszą podjąć decyzję. Czy za wszelką cenę, ratować jego życie, czy pozwolić mu odejść, cieszyć się nim tylko przez te trzy czy cztery dni? Mężczyzna z domu opieki, który ma dar przewidywania przyszłości, widzi jak jego przyjaciel ginie pod kołami karetki. Matka, odnajduje syna, który wcale nie chce być odnaleziony, a miłość... a miłość uwielbia takie temperatury, niezależnie od tego, w jakim ma być kształcie...
Ona planuje samobójstwo, a on jest kleptomanem. Ten znowu wychodzi na 12 godzin z więzienia, ale czy w takiej temperaturze skorzysta dobrze z tej wolności? Dwójka dzieci czeka już tylko na pogrzeb, a ona... chce tylko kochać...
I tak wkraczamy w ekstremalny moment Ludzi Północy. Przyzwyczajonych do światła i ciemności, i to o nadzwyczajnych dla nas porach. Nawykłych do chłodu i dziwnej wolności...
Marzena i Tomasz Kowalscy