Średnia ocena:
Oceń recenzję:
Film „Karol – papież który pozostał człowiekiem” jest kontynuacją filmu „Karol – człowiek który pozostał papieżem”. Film, wyreżyserowany przez Giacomo Battatio kręcono m. in. W Kanadzie, Polsce, Włoszech i... Afryce, tego roku. Seans trwa 153 minuty opowiadające o pontyfikacie polskiego papieża, Jana Pawła II.
Główną wadą filmu jest według mnie czas jego produkcji. Papież umarł dwa lata wcześniej, widzowie [obecni] znają w większym lub mniejszym stopniu Ojca Świętego. Ten temat zaczyna się robić sensacją, traci duchowy sens, często widać w różnorodnych punktach sprzedaży produkty z motywem Ojca Świętego, słychać hasło „miłośnicy Papieża”...zupełnie jakby Jan Paweł II był tematem jakiejś tymczasowej mody, a wyrób tych filmów w takim a nie innym czasie tylko to zjawisko podsyca.
Niemniej jednak bardzo podobał mi się wątek zamachowca, który w 1981 roku strzelił do Papieża. Fenomenalnie grał nieludzką pewnością siebie, siejącą strach [w widzu, ponieważ jako człowiek nie rzucał się w oczy przechodnia]. Sama postać uważa się za boga nienawiści, zdaje sobie sprawę, że świetnie trafia do celu, co daje mu tą siłę. Jednocześnie świetnie odgrywa moment zwątpienia w swoją moc, utraty tej pewności siebie podczas rozmowy z Ojcem Świętym. Jego czarne oczy [dodające mu tego drapieżnego charakteru] są pełne nienawiści, a jednocześnie dręczących znaków zapytania. Ta wersja zamachowca przekracza granice wyobrażenia widza nad tą postacią.
W niecałych 3 godzinach zwięźle umieszczono 25 lat pontyfikatu Ojca Świętego, tym samym wszystkie motywy są przedstawiane w bardzo podobnym charakterze, ścieżka dźwiękowa jest taka sama w scenach smutnych, czasami tragicznych a jednocześnie w zabawnych czy radosnych. Ponadto oglądając ten film czuć znużenie, widz zerka ukradkiem na zegarek, film nie przyciągnie najmniejszej uwagi przeciętnego odbiorcy.
Podsumowując sporadyczne motywy w filmie potrafią zmusić do refleksji, ponadto zwięźle były przedstawione wszystkie najistotniejsze wątki historyczne mające miejsce w ciągu tych 25 lat. Natomiast film był nudny, monotonny, nie wzbudzał zainteresowania, oraz powstał w zdecydowanie złym czasie, wobec czego definitywnie go odradzam.
fkoka