



















Zostań współautorem strony, kliknij aby dodać informacje o tym filmie
Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006)
Źle prowadzą promocję tego filmu. Te żarciki, gagi, śmiesznostki sprawiają, że idący na „Wszyscy jesteśmy Chrystusami” spodziewają się kolejnego „Dnia świra”. Smutnej historii ubranej w komediowy kostium. Niektórzy są o takim właśnie charakterze filmu Koterskiego przekonani do ostatnich napisów – przez co śmieją się we wszystkich, nawet najbardziej przejmujących momentach, czym mocno utrudniają odbiór tej garstce autentycznie wzruszonych i poruszonych. To nie jest film lekki, łatwy i przyjemny. „Dzień świra” też zresztą nie był – ale dzięki żartobliwym dialogom i nośnym tekstom spodobał się ogromnej rzeszy rodaków. Czasem zdaje mi się, że gdyby większość spytać, czemu polubili „Dzień…” odpowiedzi mogłyby się Markowi Koterskiemu i Markowi Kondratowi nie spodobać. „Wszyscy…” taki „nośny” i „popowy” nie jest.
