

na pewno lepszy od T2 który
był niesamowitym gniotem, przeładowany efektami i grubo ciosanym scenariuszem, zapewne na plus wyjdzie mu to ze Gubernator Arnold S. juz sie w nim nie pojawił, oraz obłąkana Sarah C., jedynka była i pozostanie klasyskiem w SF niezaleznie od tego czy Salvation bedzie dobry czy zły, klimatu filmu nie da sie zrobic samymi efektami specjalnymi - czego t@ jest swietnym przykładem-na mój gust - pewnie "odgrzewane kluchy" ale przejsc sie do kina przejde - chocby zobaczyc jak daleko posuneła sie kinematografia w dziedzinie efektów specjalnych od T2.


