


Mary (11 lat) i Kelly (16) jadą wraz z ojcem na rok do Genui, aby rozpocząć od nowa swoje życie po wypadku samochodowym, w którym zginęła ich matka.


Ale operując prostotą Winterbottom tworzy niespodziewanie bogate konstrukcje. Bywa, że wystarczy jeden gest, by scena nabrała nowych znaczeń. I nie musi to być wcale gest świetnie usposobionego Colina Firtha, który imponująco naturalnie wciela się w postać naukowca i ojca dorastających córek.

(2)

nuda
w tym filmie nic sie nie dzieje, kompletnie nic. można usnąć...
Szkoda gadać
Ten film pretenduje do miana psychologicznego, a ja jak oglądałem prapremierę to o mało co nie zasnąłem... Polskie filmy stoją na dużo wyższym poziomie... Sami pomyślcie jaki to musi być film...
Przemas
Pewnie kolejna jakaś , parodia O Nawiedzeniu



Osoby, którym podobał się film "Genua. Włoskie lato", wysoko oceniły także:

