Chromofobia (2005)
Recenzja "Dramaturgicznie nierówna"
środa, 25 marca 2009 09:01
Brak średniej oceny.
Oceń recenzję:
Chromofobia oznacza strach przed kolorami. Jednak film Marthy Fiennes nie jest dramatem medycznym, tylko wielowątkowym kinem obyczajowym rozgrywającym się we współczesnej Anglii.
Mamy tu więc bogate małżeństwo pogrążające się w emocjonalnej pustce. On, Marcus (Damian Lewis znany z serialu „Kompania braci“), pochodzi z prawniczej rodziny i sam odnosi sukcesy jako prawnik. Jego żona, Iona (Kristin Scott Thomas), to seksualnie sfrustrowana pani domu i shopoholiczka, która nie może porozumieć się z nastoletnim synem.
Ojcem chrzestnym chłopaka jest homoseksualista i kolekcjoner sztuki (Ralph Fiennes), którego słabość do przystojnych nastolatków będzie miała przykre dla niego konsekwencje. Równolegle rozgrywa się wątek umierającej na raka, samotnej matki (Penelope Cruz) i próbującego jej pomóc pracownika socjalnego (Rhys Ifans).
Wszystkie te historie rozgrywają się równolegle, co pewien czas krzyżując się lub na siebie wzajemnie wpływając. Oczywiście taka dramaturgiczna konstrukcja to dla reżysera ogromne wyzwanie. Mistrzem podobnych wielowątkowych opowieści był nieżyjący już Robert Altman. Potrafił...
Elżbieta Daniszewska
A TERAZ...
Wyślij znajomym
Drukuj
Opinie
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!