Elżbieta Daniszewska
15:31, 18 stycznia 2008
No nie! Znowu to samo. Pomyślałam przygnębiona. Czy wytwórnia Disneya ciągle musi się powtarzać? (...) Ale zaraz, zaraz. Co się dzieje? Nagle cała ta bajkowa, przesłodzona historia wykonuje szaleńczego fikołka i z sielskiej krainy akcja przenosi się wprost do niebajkowego i raczej mało sielskiego współczesnego Nowego Jorku.