


Greckie przysłowie mówi, że jedynie kobiety, które skąpały oczy we łzach, widzą jasno. Przysłowie to nie spełnia się jednak w przypadku Manueli. Tej nocy, gdy jej syn Esteban ginie przejechany przez samochód Manuela płacze tak długo, aż zabraknie jej łez. A mimo to, wcale nie widzi jasno; teraźniejszość i przyszłość giną w jednakowych ciemnościach. Czekając w szpitalu, czyta ostatnie linijki jakie jej syn zapisał w notesie, z którym nigdy się nie rozstawał.


Czyżby zwykła historia? - Robi









Kunsztu reżyserskiego Almodówarowi napewno nie odmówię. Film jest przedni głównie ze względu na skomplikowaną fabułę. Czy jednak jest głęboko refleksyjny? Wydaje mi się, że nie. Pewnie nie zgodzi się ze mną żaden wielbiciel tegoż reżysera, a ten film...









Film mimo swojej zawiłości i niecodziennego konceptu jest dostępny współczesnemu odbiorcy. Almondovar porusza problemy praktycznie z każdej półki: jest miłość, śmierć, cywilizacyjna choroba, transseksualizm, prostytucja, przeszczepianie organów.









"Wszystko o mojej matce" - teraz wiem, że była to lektura obowiązkowa, zdecydowanie. Film przejściowy dla Almodovara - pomiędzy "Porozmawiaj z nią" a dotychczasowym trendem, jaki przez wiele lat kreował (a który ja kocham!).

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!
Osoby, którym podobał się film "Wszystko o mojej matce", wysoko oceniły także:

