


W filmie Diane Lane wciela się w rolę Adrienne Willis, która chcąc zerwać z pełnym chaosu życiem, znajduje schronienie w nadmorskim miasteczku Rodanthe na jednej z wysp u wybrzeża Karoliny Północnej, gdzie ma zająć się przez weekend gospodą znajomej.

Film o życiu.
Dwoje ludzi na zakręcie. Jedno pomaga drugiemu w odkryciu samego siebie. Pojawia się w nim śmierć, miłość, zdrada, przyjaźń. Dał mi sporo do myślenia.
Noce w Rodanthe
To bardzo piękny film dla dojrzałych ludzi. Klimatem i treścią odbiega od komercyjnej sieczki w wielu kinach
;(
byłam, widziałam, nie porwał mnie choć podobno miał byc wyciskaczem łez, podobno na podstawie książki o tym samym tytule i może by był, gdyby nie poprzekręcali faktów, zmienili biegu wydarzeń, po za "wspaniałą miłością" i tragiczną śmiercią, film tak odmienny od książki i choć sobie zdaję sprawę, że nie było napisane pod spodem "ekranizacja książki" można było wiele jeszcze z niej wykorzystać...



Osoby, którym podobał się film "Noce w Rodanthe", wysoko oceniły także:

