search

WP.pl (Wirtualna Polska) oficjalnym patronem filmu w kinie


repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Co się zdarzyło w Las Vegas (2008)

Recenzja "Ja już to gdzieś widziałam..."

czwartek, 29 maja 2008 15:04
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 5/5
Oceń recenzję:
Zanim ten film trafił do kin, na YouTube pojawiły się migawki z jego planu z pijanymi Cameron Diaz i Ashtonem Kutcherem. Aktorzy nadużyli procentów, żeby wiarygodnie wypaść w scenie, w której ich bohaterowie, Joy i Jack – też pijani – biorą ślub.

Alkohol jest dla intrygi „Co się zdarzyło w Las Vegas“ elementem kluczowym. Na trzeźwo Joy (Cameron) i Jack (Kutcher) ślubu by nie wzięli. Okropnie z nich bowiem niedobrana para. Poznają się w Las Vegas, gdzie omyłkowo dostają wspólny pokój w hotelu. A że oboje przyjechali do tego miasta uciech w poszukiwaniu zapomnienia od codziennych kłopotów, fundują sobie szaloną noc z hazardem i gorzałą. Kiedy wytrzeźwieją, chcą natychmiast wziąć rozwód.

Problem w tym, że Jack za pieniądze Joy wygrał trzy miliony dolarów. Sytuację komplikuje dodatkowo decyzja sądu – żeby dostać rozwód Joy i Jack muszą być małżeństwem jeszcze przez pół roku. Oczywiście taki splot wydarzeń może prowadzić tylko w jednym kierunku – Joy i Jack odkryją, że ślub nie był jednak głupim pomysłem…

Oglądaniu „Co się zdarzyło w Las Vegas“ towarzyszy natrętne wrażenie, że to już wszystko gdzieś wcześniej było. Scenariusz jest zlepkiem ogranych pomysłów. Trochę z „Wpadki“, trochę z „Dwóch milionów dolarów napiwku“, trochę z „Miesiąca miodowego w Las Vegas“.

Przede wszystkim film jednak próbuje nawiązać do złotych tradycji tzw. screwball comedy, gatunku który triumfował w latach 30. i 40. ubiegłego wieku, rozsławiony komediami George’a Cukora i Franka Capry. Ten rodzaj komedii był specjalnością Hollywood, a wyróżniał się połączeniem formuły farsy i slapsticku, wątku sercowych perypetii i walki płci. Jego znakiem rozpoznawczym były pełne ciętych ripost dialogi.

„Co się zdarzyło w Las Vegas“ to jednak tylko smętna namiastka takiego kina. Dialogi drętwe, zabawnych sytuacji jak na lekarstwo. I jak słusznie narzekał pewien amerykański krytyk, wbrew tytułowi większość akcji rozgrywa się nie w Las Vegas, ale w Nowym Jorku. Broni się tylko duet Diaz – Kutcher. Nawet na trzeźwo.
Elżbieta Daniszewska

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Anu$ka [2008-05-25 14:23]

Suuper!!
Film jest bardzo bardzo fajny dawno takiego dobrego nie ogladałam i polecam napewno nie pożałujecie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ [2008-05-23 12:52]

sUUUUUper
super fil byłam i polecam.,,idźcie a nie pożałujecie:):)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zielonogórzanin (F) [2008-05-23 12:29]

Polecam gorąco!!!
Byłem na nim z klasą i mogę powiedzieć, że był zajefajny. Najlepsze momenty i najbardziej śmieszne były wtedy kiedy ze sobą musieli mieszkać. Oczywiście nie było to "zwykłe życie" ze wzajemną miłością.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~... [2008-05-20 17:43]

Polecam!
Jak dla mnie to super film. Były motywy śmieszne, jak i takie po których miałam zaszklone oczy. Można było się pośmiać.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Elo [2008-05-19 23:50]

Spoko!
Smieszny filmik! Nie zastapiona Cameron Diaz i zabawny Kutcher wykreowali dobra komedie... Ogolnie polecam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ania 27 [2008-05-14 16:13]

swietna komedia
Poltora godziny dobrego humoru, lekki, przyjemny, smialam sie bez przerwy. Fajna obsada na pewno jest duzym atutem filmu. Polecam.

odpowiedz