


W szpitalu w prowincjonalnym miasteczku pracuje pielęgniarka Anna (Kinga Preis) i zakochany w niej Leon (Artur Steranko). Kobieta nie zauważa introwertycznego adoratora. On tymczasem podejmuje próby zbliżenia się do niej.


Zrobiłem film, jaki chciałem. Jestem odpowiedzialny za każdą sekundę, za każdy element, który się w nim pojawił. To dobre, ożywcze uczucie. Tak chciałem.
Jeden z najpiękniejszych filmów festiwalu w Cannes...cronenbergowski klimat – połączenie szaleństwa z zegarmistrzowską precyzją. (…) Skolimowski gra z widzem w kotka i myszkę. Buduje nastrój czarnego kryminału, żeby przeprowadzić dowód niewinności. Opowiada historię miłości najczystszej, ale niemożliwej do spełnienia.
Warto było czekać 17 lat na nowy film polskiego reżysera. Cztery noce z Anną to świetne kino.. piękna opowieść o miłości do kobiety, która choć dość pospolita, jest niedościgłym marzeniem… Bardzo poruszający powrót Skolimowskiego do kina. I do Polski.

(1)

litośc i trwoga
Po przeczytaniu paru recenzji mam wrażenie że recenzenci widzieli zupełnie inny film niż ten, który obejrzałem przed chwilą... kalka "fabularna" zdjęta żywcem z Almodovara... aktorzy drętwi... wgd krytyków aż kipią samotnością, miłością itd itp... no comment... ze smutkiem muszę stwierdzic że "Cztery Noce z Anną" to kolejny przykład jałowości w polskiej kinematografii. Zmarnowane półtorej godziny i niesmak w ustach.
Znowu pewnie jakis dziwny polski film.
Jak zdobywa nagrody za granica to znaczy ze nie jest do ogladania dla zwyklych ludzi. Pewnie jakis znowu typowy polski przygnebiajacy film dla masochistow. Malo ktory polski rezyser jest w stanie zrobic film ktory by podobal sie zwyklym ludziom.



Osoby, którym podobał się film "Cztery noce z Anną", wysoko oceniły także:

