





Zapomnijcie o słodkich jeżykach z jabłuszkiem na grzbiecie. W przekręconej czapeczce, śmigający między blokami na deskorolce Jerzy jest kompletnym zaprzeczeniem swojego gatunku. Uwielbia dobre bibki i niezłe maniurki (czyt. piękne kobiety). Dla niego nie ma dylematu – kupić kwiaty dla ukochanej czy butelkę piwa – słuszne rozwiązanie jest tylko jedno. Ale życie Jeża Jerzego to nie tylko przelewki – ma na pieńku z osiedlowymi skinheadami i okolicznymi Wietnamczykami, którzy chętnie zrobili by z niego kurczaka w pięciu smakach. Pewnego dnia w skomplikowany żywot Jerzego wkracza tajemniczy Profesor. Dzięki z trudem i bólem zdobytemu DNA tworzy on klona Jeża. Nowy bohater ma zastąpić swój pierwowzór i stać się Celebrytą Doskonałym. Jednak w tym kraju jest miejsce tylko dla jednego bohatera. Prawdziwy Jeż Jerzy rusza, aby odzyskać swoje dobre imię.


Jurek na dvd w wielkim stylu [DVD] - Piotr Pluciński









Żyje w świecie, który dzisiaj jest już trochę przeterminowany (komiks żywił się rzeczywistością lat dziewięćdziesiątych): walczy z osiedlowymi skinheadami, unika wzroku moherowych babć, a wolne chwile spędza na ławce pod blokiem. Jednocześnie jednak jest to codzienność bardzo współczesna. Pomazane sprejem mury stoją w sąsiedztwie Pałacu Kultury, a meliniarskie biby niewiele się różnią od tzw. imprez kulturalnych. Oto Polska w pigułce.
Najlepsza polska komedia od czasów ''Ciacha'' - Tomasz Pstrągowski (komiksomania.pl)









Jeż Jerzy, jeden z niewielu kultowych bohaterów polskiej popkultury, upadł na dno. Nie dlatego, że dwóch przygłupich skinheadów pobiło go, związało i wrzuciło do Wisły, a dlatego, że podjął wyzwanie "Włatców Móch" i stanął w konkursie na najbardziej obrzydliwy film animowany wyprodukowany w naszym kraju. Rozczarowanie jest tym większe, że od strony formalnej to prawdziwa perełka. Trudno zrozumieć, dlaczego Rafał Skarżycki (scenarzysta) swoją opowieść sprowadził do poziomu rynsztoku, a następnie utopił w kloacznych gagach i dowcipach o pierdzeniu. Bo o tym w zasadzie jest jego scenariusz. Jerzy jest postacią drugoplanową, najważniejszy jest jego klon - obrzydliwy, zmutowany potwór zdobywający niesamowitą popularność dzięki wulgarnym filmikom. Pod nieobecność Jerzego, Klon pokazuje światu dwa palce, puszcza gazy wszystkimi otworami ciała, swego płonącego penisa gasi puszczając na niego pawia, a w finale występuje umorusany w odchodach.
To mój rap, to moja rzeczywistość - Marcin Chmielewski









W końcu jest! Po trzech latach ciężkiej pracy, zespół zapaleńców (przy filmie pracowało kilkanaście osób, podczas gdy normą jest… kilkaset) oddaje w nasze ręce adaptację jednego z najpopularniejszych polskich komiksów ostatniego dziesięciolecia, „Jeża Jerzego”. I nie jest to zwykły skok na kasę. Filmowe przygody kolczastego lekkoducha są idealnym przedłużeniem tych z kart komiksu. Nie ma tu żadnych hamulców, ograniczeń. Nie ma zmiłuj. Przy filmie pracowali autorzy „Jeża…”, Rafał Skarżycki i Tomasz Leśniak. Widać to na każdym kroku. Kreska jest prymitywna, bezlitosna, język wulgarny, a humor cierpki, bezpośredni. Skarżycki i Leśniak kontynuują szereg obserwacji dotyczących polskiego piekiełka. Śmieją się ze sprzedajnych polityków, kpią z ubogiej popkultury, wytykają fałsz i zakłamanie. Pośrodku tego bałaganu umieszczają tytułowego bohatera – bumelanta i cwaniaka, który nie stroni od kobiet i alkoholu, a jednocześnie zachowuje własną wrażliwość.

(5)

hahah
gdyby byly same pozytywne kometarze, to znaczyloby, ze film podobal sie naszemu burackiemu spoleczenstwu. dziekuje, dobranoc :)
Tragedia
Miałem wczoraj okazję ogłądać film w kinie i naprawdę szczerze nie polecam. W połowie seansu miałem ochotę wyjść bo był nudny i strasznie badziewny. Do kina proponuję iść na inny film a to obejrzeć wolnym czasem w późniejszym terminie. Gwarantuje, że będziecie chcieli wyłączyć film w trakcie oglądania
czekam
dopiero za rok tyle czekania na kozacką bajeczke hehe
porażka
nie obejrzałabym choćby mi mieli za to nawet zapłacić...
KOZAK !!!!
KOZAK FILM wkońcu zapowiada sie na dobrą Polską produkcje.
Hmmm.........tworcy o animacji to maja sladowe pojecie !!
Oprawa graficzna na szczescie nawiazuje do oryginalu, ale golym okiem widac ze animacja jest na zenujaco niskim poziomie. Brak umiejetnosci w tej kwestii jest maskowany pseudo artystycznym stylem.



Osoby, którym podobał się film "Jeż Jerzy: The Movie", wysoko oceniły także:

