


Nowy Jork, rok 1855. Grupa pionierów w ciągu 80 dni musi dotrzeć do Kalifornii, by osiedlić się na przyznanych im terenach. W podróży na Zachód pomaga im nieustraszony stróż prawa, Lucky Luke.


Choć znaleziono patent na grafikę, z oryginalnego klimatu pozostało jednak niewiele.

:)
Bardzo lubiłam odcinkowego Lucky Luke'a, gdy leciał w TV. Sam film może i będzie fajny, ale nie podoba mi się nasz dubbing, zwłaszcza Pazura jako Luke :/, wolę te głosy, które były w odcinkach, jakoś lepiej mi pasują.



Osoby, którym podobał się film "Lucky Luke na Dzikim Zachodzie", wysoko oceniły także:

