


Rok 208 po narodzeniu Chrystusa, Chiny, czas panowania Dynastii Han. Kraina Wu zostaje napadnięta przez armię liczącą ponad milion mężczyzn pod przywództwem wodza Cao Cao. Władca broniącego się państwa wzywa na pomoc Liu Bei, aby ten poprowadził atak od strony morza.


Oto nowoczesna baśń - na swój sposób magiczna, ale zarazem realistyczna. Czyżby nowy kanon kostiumowego widowiska?
Tymczasem możemy podziwiać techniczną sprawność reżysera i niezwykłą obsadę aktorską, na czele której znalazł się duet Tony Leung i Takeshi Kaneshiro. I choć największe wrażenie robią liczne sceny walk, "Trzy królestwa" są czymś więcej niż tylko efekciarskim freskiem z orientalnymi ozdobnikami.
Woo kręci to w takiej manierze, że człowiekowi wszystko w środku się skręca. Dzielni wojowie rzucają na zmianę spojrzenia maślane i chłodne, stroją marsowe miny i od czasu do czasu wygłaszają tyrady o złym tyranie.

(7)

:)
Bardzo dobry film tylko dlaczego nie graja go w Gdyni?
świetny film,100 procent dobrego chinskiego kina, z niecierpliwoscia czekam na dalsze czesci
Osoby, którym podobał się film "Trzy królestwa", wysoko oceniły także:

