


"Jeszcze nie wieczór" to film o miłości, przemijaniu i aktorach - ich ekscentryczności, marzeniach zagrania jeszcze jednej, może już ostatniej, wielkiej roli.


Żadne wątpliwości nie umniejszą jednak rangi i znaczenia filmu Jacka Bławuta. Filmu niezwykłego. Jeśli są, także świadczą na jego korzyść. Przekonują, że udało się reżyserowi wzbudzić emocje.

"Jeszcze nie wieczór"
Piekna rzecz o przemijaniu,późnej jesieni życia pensjonariuszy Domu Aktora w Skolimowie.Ta jesień wcale nie jawi się "złotą".Pełno w niej goryczy, niespełnionych nadzieji. To refleksyjna opowieść o tym jak po zejściu ze sceny,po latach sławy i chwały poradzić sobie z własnymi ułomnościami, zapomnieniem, samotnością, marazmem. Ten film wymaga skupienia,stawia pytania, na które odpowiemy sami u schyłku życia. Jednocześcnie przywraca wiarę,że mimo wielu ograniczeń natury psychicznej, fizycznej można godnie żyć....kochać, darzyć się szacunkiem, można mieć fantazję i siłę na coś....szalonego. No i ten popis gry aktorskiej w wykonaniu całej plejady gwiazd polskiego kina:Jana Nowickiego, Beaty Tyszkiewicz, Danuty Szaflarskiej....prawdziwe perełki.Jest też postać metafizyczna, w którą wcielił się diabloczny, czarny....pudel Mefisto.Film zaliczyłam do kręgu tych....magicznych,klimatycznych. Mnie udało się go obejrzeć w małym, kameralnym kinie "Malta" w Poznaniu, gdzie czas się zatrzymał, nikt nie szeleści papierkami i nie pożera popcornu. I taka aura sprzyja temu filmowi najbardziej. Gorąco polecam, zwłaszcza tym, którzy lubią w ciszy usłyszeć własne myśli.
Chętnie się wybiorę
Chętnie pójde ale tylko jak sie pojawi w Cinema City. Dosyć zdzierania za bilety, chce skorzystać ze sród w Orange
do filmu
Film , jak sie ukaze, a nastapi to lada dzień ,zanosi się na rewelację. Byłam i widziałam kręcenie i szczególne trzymanie kciuków za role Mefista , którą gra nasz pudel CAPI Nontiscordardime.
Autorom życzę powodzenia i Sukcesu.



Osoby, którym podobał się film "Jeszcze nie wieczór", wysoko oceniły także:

