Gburek
13:35, 16 2012
Dbałość o szczegóły, misterna walka o to aby każdy detal pierwszego, czy drugiego planu uwiarygadniał świat przedstawiony - to jest cecha Wojciecha Smarzowskiego jako reżysera, którą cenię najbardziej. Pan Smarzowski to obecnie jeden z najlepszych polskich reżyserów, twórca, który widzów traktuje serio, nie obraża - szokuje ale tak jak powinno szokować kino, jego filmy coś robią z widzem, nie pozostawiają go obojętnym - ta cecha odnosi się tak samo do jego poprzednich filmów jak i do "Domu złego".
"Dom Zły" to świetny, brutalny, surowy film. Na dwóch płaszczyznach czasowych rozgrywają się w nim dramaty kilku bohaterów. Wizja lokalna w domu Zły staje się punktem wyjścia do opowiedzenia historii policjantów prowadzących śledztwo jak i przedstawienia wydarzeń, które owo śledztwo zapoczątkowały. Wszystko to w surowym zimowym klimacie podpartym ciężką PRLowską rzeczywistością. W tym filmie nie ma problemów z zachowaniem powagi, nawet śmiech wyraźnie cedzi się przez łzy.
Polecam zdecydowanie miłośnikom mocnego kina. Odradzam szukającym w filmach oddechu i lekkiej rozrywki.