search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin
Nagrody
tape

Oscary

2 nominacje

Złote Globy

1 nagroda

1 nominacja

BAFTA

1 nagroda

1 nominacja

Złote Lwy - Wenecja

1 nagroda


Zapaśnik (2008)

Recenzja "Męcz mnie, dręcz mnie, poniewieraj!"

czwartek, 06 sierpnia 2009 11:02
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 4/5
Oceń recenzję:
Wrestling to sport dla idiotów, to sport, który zaspokaja w widzu najniższe instynkty, to nawet nie sport a quasidyscyplina, którą robią debile dla debili. Bardzo lubię wrestling, bo to kawał niezłego widowiska. I choć rzeczywiście jest idiotyczny, skrajnie brutalny, to jest to show, któro uwodzi i pociąga, a dokładnie uwodzą dwoistością jego bohaterowie.

I Darren Aronofsky opowiedział ten wrestling znakomicie w swoim najnowszym filmie „Zapaśnik”. Opowiedział skrajne rozdwojenie ludzi uprawiających tę dyscyplinę. Bo oto mamy obrośniętych w masę gigantycznych mężczyzn, którzy wyglądają mocno obleśnie, których poziom agresji sięga wyżyn, a przed walką ci sami mężczyźni tlenią sobie włosy, chodzą do solarium i przepraszają się w szatni, przesiąkniętej homoseksualnym smrodkiem, za ewentualne obrażenia.

Potrzeba zrobienia show, stania się bohaterem publiczności jest w nich tak gigantyczna, że chowają gdzieś swoją wrażliwość i wychodzą traktując się drutem kolczastym czy zszywkami. Potem z troską i niemałą czułością pomagają sobie te zszywki wyciągnąć.

To są jakieś ułomne postaci, którym głos rozwścieczonego tłumu daje takie poczucie satysfakcji czy spełnienia, że mimo bólu, wychodzą w tych swoich sadystyczno- pedalskich strojach, by odegrać przedstawienie. I jednym z takich spragnionych uwielbienia tłumu jest właśnie główny bohater „Zapaśnika” Randy „The Ram” Robinson (Mickey Rourke). To taki dobry przykład Midasa, który nie w złoto, a w gówno zamienia wszystko, czego dotknie. Nie wychodzi mu więc relacja z córką, niespecjalnie też mają się u niego sprawy miłosne.

Spotykamy go u schyłku kariery, kiedy to mija dwadzieścia lat od czasów gdy święcił triumfy, cudowne lata 80. już dawno za nim. Mocno zdewastowany i uszkodzony pracuje w supermarkecie, a czasami jeszcze występuje w klubie weterana. I po 20 latach od czasu jego brawurowego wystąpienia, staje przed trudną decyzją. Tuż po ciężkim zawale otrzymuje propozycję walki czy raczej odegrania przedstawienia ze swoim dawnym przeciwnikiem.. Ale to tylko pozornie trudna decyzja, bo tak naprawdę widz od początku wie, że do pojedynku dojdzie, wszak Randy tylko walczyć potrafi i tylko to przywrócić mu może godność.

Cały film to dla mnie właśnie opowieść o umiejętności zachowania godności. Mimo, że zachować próbuje ją Randy oddając się idiotycznemu zajęciu z godnością zdającym się mieć tyle wspólnego co wrestling z baletem. Ale to jedyny sposób by…
Olga Strzyżewska

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~izka [2009-11-18 19:08]

zapasnik
bardzo fajny film...bez watpliwosci warty obejrzenia... ja kupilam go przez smsa , a przy okazji zrobilam zakupy na mikolajki (zamowilam z katalogu onestep), teraz juz mam to z glowy i nie musze biegac po sklepach...:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Marta Wuu. [2009-09-23 09:31]

Życie nie zawsze kończy się
Happy Endem.Ten film jest na to najlepszym przykładem. Życie zapaśnika pokazano bez upiększeń i hollywódzkiej pompy. Piękny film o życiu prawdziwym. Polecam!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Gość serwisu [2009-08-06 12:46]

2 zdania i 2x surowo, historia.... nieładnie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ciach [2009-03-26 16:52]

bardzo mi sie podobał
polecam wszystkim miłośnikom dobrego kina

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Gniewny22 [2009-03-31 00:11]

Przesadzony
To nie jest kino ani ambitne ani sensacyjne... to jest zwyczajnie smutny film ;/

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Spot7 [2009-03-30 15:55]

Wstrząs
Ten film mną wstrząsnął. Wystarczy fatalny zbieg okoliczności żeby ktokolwiek z nas stał się samotnym, schorowanym staruszkiem, którego brutalny świat kopie po dupie. To film z bardzo ważnym przesłaniem. Warto się zastanowić czasem czy żebrzący staruszek na dworcu nie był kiedyś na szczycie sławy, bogactwa a teraz aby przeżyć żyje jak kloszard. Dla mnie ten film jest genialny a Rourke jest tu tak autentyczny, że czasem się zastanawiałem czy to przypadkiem nie jest film dokumentalny.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marianka33 [2009-03-14 15:10]

Jak dla mnie film przereklamowany.....dłużył mi się strasznie.Marisa dostała nominację do Oscara chyba za taniec na rurze ,a M.R za ,,granie,,plecami.3/4 filmu pokazują go od tyłu!Ogólnie...bez rewelacji!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~prezes [2009-03-26 17:27]

zachwycający film
bardoz ambitny i świetnie nakręcony

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~walek [2009-03-26 16:19]

kino walki przeplatane wielkim dramatem
świetne ujęcia i genialna gra

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mikos [2009-03-26 15:41]

co za walka!
genialne kino! nie dość że walka na ringu to jeszcze walka w prawdziwym,niestety czasami przykrym życiu...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aspa [2009-03-25 16:16]

dzieło a nie film
wspaniała biografia

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~łysy [2009-03-25 15:27]

zapasy sa the best!
i co z teog że to wyreżyserowane? i co z tego że tylko udaja skoro maja miliony fanów?:)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gizmo [2009-03-25 14:53]

leją się jak sie patrzy!:)
genialne

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~spinacz [2009-03-25 14:09]

świetne sceny walki
jestem zachwycony tym filmem

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sportsman [2009-03-25 13:32]

obejrzałem..
naprawdę warto zobaczyć to wcielenie Rourke..

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kokosz [2009-03-23 16:14]

hicior jak sie patrzy!
bezapelacyjnie hit wiosny

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aldonka [2009-03-23 15:03]

niezła masakra
dziwny ten ich sport,nie wiem nad czym tu sie zachwycać..chyba tylko nad fabuła i gra Rourka

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mądry [2009-03-23 14:22]

to jest to!
dawno nie widziałem równie dobrego dramatu!Rourke pokazał klasę w tym filmie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~freezy [2009-03-22 17:09]

Prawdziwy do bólu
Samo życie- bez ubarwień i fałszywej bajkowości.Film godny obejrzenia, ale chyba bardziej w domu na dvd niż w kinie. Za to do kina polecam Kochaj i tańcz, gdzie właśnie obraz(przede wszystkim układy choreograficzne) i muzyka są kluczem filmu. Lepiej moim zdaniem wypada w kinie- totalny relaks.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~wtopa [2009-03-10 15:27]

ten film to nieporozumienie
Rourke wygląda tam dokładnie tak samo jak na codzień,masakrycznie...

odpowiedz