search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Drużyna A (2009)

Recenzja "Drużyna A(gresji)"

piątek, 11 czerwca 2010 17:48 | dodane przez PiotrPlucinski
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 22/5
Oceń recenzję:
Sięganie po telewizyjną ikonografię lat osiemdziesiątych zawsze wiąże się z ryzykiem, często nieporównywalnie większym, niż w przypadku kontynuowania przebojów kinowych. No bo jak przekuć ten mocno specyficzny okres, kiedy kicz potrafił być zdrowy i tę mocno specyficzną platformę, która zawężała realizatorskie pole manewru, na standardy dzisiejsze? Dwie dekady oddzielające tamten czas od współczesności, to w dobie technologicznego postępu cała wieczność. Jak przejść z jednej ery w drugą? Nie da się. W jednej ze scen czwartej "Szklanej pułapki" pada zdanie, że Bruce Willis jest analogowym zegarkiem w cyfrowym świecie. Tymczasem członkowie nowej "Drużyny A" raczej by się z nim nie zgodzili. W nowych realiach, pośród pikających GPS-ów, zamieniając Wietnam na Irak, czują się jak ryby w wodzie. Zupełnie jakby czas i miejsce nie miały znaczenia.

Hannibal (Liam Neeson) - cyniczny i pompatyczny, Buźka (Bradley Cooper) - przystojny i bezczelny, B.A. (Quinton Jackson) - porywczy i brutalny, Murdock (Sharlto Copley) - szalony i... szalony. Grają ich inni aktorzy, ale oni sami, wrzuceni do filmowego wehikułu czasu, wcale się nie zmienili. B.A wciąż boi się latać (w jednej z pierwszych scen dowiemy się dlaczego), Buźka (w polskich napisach jako... Face) nie odpuści żadnej kobiecie, Murdock ma tysiąc szalonych pomysłów na minutę, a Hannibal spogląda na nich wszystkich wzrokiem doświadczonego mędrca. Świetnie dobrano odtwórców głównych ról: niekwestionowaną gwiazdą jest tu Copley, świeżo upieczony gwiazdor "Dystryktu 9", który szalonego Murdocka odgrywa na luzie, dając się ponieść swawolnemu obłędowi. Cieszy występ Coopera, który w końcu znalazł odpowiednie zastosowanie dla swej narcystycznej bezczelności, Neeson nie schodzi poniżej własnego poziomu, Jackson z kolei może wydawać się niewyraźny, ale koncept na jego postać jest inny niż w serialu. Tak czy owak, kolektyw to z prawdziwego zdarzenia!

Nie musi to od razu oznaczać, że Joe Carnahan nakręcił film dobry. Nie, jego "Drużyna A" to kino w tym samym stopniu zadowalające, co nieznośne. Carnahan to szpaner, czego najlepiej dowodzi poprzedni jego film, "As w rękawie", do tego stopnia usiłujący zyskać status kultowego, że dziś nikt już o nim nie pamięta. Determinujący go, mocno przeszarżowany i wymęczony luz kładzie się cieniem także na "Drużynie...". Tyle tu pokrętnych, przesadnie spektakularnych sytuacji, że wrzucone w kinowy kalejdoskop szybko tracą na znaczeniu. Dziwne to i w pewnym stopniu przykre, bo Carnahan czerpiąc z założeń mocno niedoskonałego serialu sprzed blisko trzydziestu lat, zamienił jego bezpretensjonalny urok w typowo hollywoodzką, współczesną formułę nijakości.

Nie da się wyjść z kina i rozpamiętywać fajności którejś z potyczek, jak to się robiło w przypadku puszczanego w kółko na Polsacie serialu. Nie da się, bo zwyczajnie, nie są...

Autor recenzji:

PiotrPlucinski PiotrPlucinski Goniec

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~marcel [2011-05-17 16:26]

super film :) polecam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
kenexgro [2010-11-28 12:24]

Fajny film ;)
Prosta, przyjemna fabuła, od groma pościgów i wybuchów. Warto obejrzeć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kranik [2010-08-01 00:28]

slabo
Jako wielki fan serialu uwazam ten film za totalna katastrofe. Wiele spraw zupelnie odbiegajacych od serialu. Ta wersja moze i jest fajna dla osob, ktore nie mialy stycznosci z serialem. Ja jednak odradzalbym ( dla kogos kto chce powspominac serial ) ogladanie tego. Bardzo sie rozczzarowalem a czekalem na ten film z wielkim zaciekawieniem.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2010-07-18 21:39]

A czego sie spodziewaliście?
Jak ktoś lubi wybuchy i ściganki będzie zadowolony. Intryga bardzo cieniutka, taka popcornowa. Nie zawiodłem się, bo i niczego błyskotliwego nie oczekiwałem, więc nie żałowałem wydanych pieniędzy. Jakby żona w tym czasie zrobiła beze mnie zakupy, byłbym nawet ZACHWYCONY.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pierwszy [2009-12-21 20:06]

pierwszy :D!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Ogretti [2010-06-15 18:15]

Spoko bajeczka.
Niema tu rzadnej rozwiniętej,ambitnej fabuły.Poprostu lekki łatwy i przyjemny oglądak :) Są ,,czarodziejskie,, akcje ala James Bond ale niema takiej przesady banału .Fajne efekty . Warto iść na to do kina.Jęśli ktoś lubi takie filmy..oczywiście z dziewczyną nie polecam :]

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mackey [2010-06-11 22:47]

Mała poprawka
W serialu zginęły 2 osoby. Pierwszą był ojciec dziewczyny, która poprosiła Drużynę o pomoc (śmierci nie pokazano na ekranie). A drugą był gen. Fulbright, który zdaje się, ze umierał 9:52 min. :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tokarek [2010-03-13 20:30]

Super
zwiastun rewelka trzeba bendzie do kina iść

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
dracon2002 [2010-06-03 13:11]

To nie to samo co serialowa A-Team...
... Ale zobaczyć w kinie można, nic nie stoi na przeszkodzie.

odpowiedz