












Zawód
Film mnie rozczarował.Istota-dlaczego ktoś wpadł na pomysł tych ptasio zginających się kończyn ze stopami -dłońmi.Czemu chodzi na palcach przecież nawet jeśli waży ok 50-60 kg to musi boleć o wytrzymaniu zeskoku nie wspomnę.Każdy przecież widział człekokształtne małpy-nie chodzą na palcach stóp.Dlaczego w miarę wzrostu hyperteloryzm Istoty ulega zmniejszeniu?Co z widzeniem?Nibyskrzydła i jakieś lotki na plecach to po kim?Jak można zamknąć szczelinę w ciele,tu plecach i przedramionach na "głucho" bez żadnego śladu. Najgorszą sceną to jest kopulacja głównego bohatera z Istotą.Czegoś tak absurdalnego to nie widziałem w kinie bądź co badź mainstreamu.Nasz naukowiec musi być okropnym dewiantem jeśli mógł uzyskać erekcję w takiej sytuacji.Idąc tym tropem Istota po przeistoczeniu w krwiożerczego potwora płci "meskiej" nie ma członka ale bez trudu gwałci partnerkę życiową naszego naukowca.Zakończenie to taka sztampa że aż boli.Istota 2 za 9 miesięcy.
Według mnie ten Adrien Brody powinien teraz publicznie przed kamerami oświadczyć, że rezygnuje z dalszej kariery. To żenujące jak oskarowy artysta dał się wciągnąć w takiego gniota. Na wymioty mnie brało na widok tych potworków. Chory pomysł, zrealizowany przez ograniczonych ludzi.
nie warto
nie ma co czasu marnowac, jestem otwarta na roznego rodzaju filmy i zdania ze trzeba dac szanse , ale ten film jest niesmaczny, smieszny, glupi, durny, bez logicznego przeslania, bez tego czegos, tracony czas, nic ten film nei wniosl, efektow super tez nie bardzo, w innych filmach sa lepsze.
nie polecam , masakra
istota to nie zaden Horror
Ten film to połączenie-fantastyka i komedia. usmialam sie w niby najstraszniejszych momentach. Poczatek w miare potem kazda minuta coraz bardziej psuła poczatkowy efekt...
o filmie
Film byłby wart obejrzenia, jeśli widz wyszedłby kilka minut przed końcem, gdyż twórcy się zbłaźnili i w kinie ludzie zamiast się wystraszyć śmiali się. Sama końcówka zepsuła mi całą radość z filmu. Zdecydowanie po reżyserze Labiryntu Fauna spodziewałam się czegoś lepszego.
Istota (2009)
Na premierę „Istoty” czekałem z niecierpliwością. Jakże by mogło być inaczej, skoro podpisali się pod nim (co było wykorzystywane jako reklama filmu) twórcy „Cube” i „Labiryntu Fauna”, a więc dzieł, których chyba nikomu nie trzeba przedstawiać? Do tego smaku dodawał intrygujący, bardzo wymowny tytuł: „Splice” (w polskim tłumaczeniu trochę niedoceniony) - oznaczający coś sklejonego, zlepionego z kilku części. A na dokładkę jedna ze zdolniejszych gwiazd Hollywoodu, Adrien Brody. Wszystko to zapowiadało obraz niezwykły - no i taki jest on w istocie. Szkoda, że nie spodobał się on publiczności, a i krytycy trochę też go przemilczeli.



