


Po Boracie i Ali G przyszedł czas na BRUNO! Najnowsza kreacja totalnego świra i mistrza nonsensownego humoru Sachy Baron Cohena.


Cohen, jako Bruno, znów cudem unika soczystego kopa w swoją bezczelną dupę. Ale i tak najmocniejszą sceną w filmie jest ta, w której bohater jako szef agencji reklamowej obnaża porażającą swoją głupotą desperację rodziców, potrafiących zgodzić się na wszystko, by ich dzieci zagrały w reklamie. Parafrazując znaną reklamę można powiedzieć: Pójście do kina na „Bruno” – 20zł. Popcorn – 10zł. Zobaczyć Bono, Stinga, Eltona Johna, Chrisa Martina i Snop Dogga śpiewających idiotyczny utwór o austriackim geju: bezcenne.
Mimo poświęcenia Barona Cohena, który przejechał (i zjechał) pół świata – bo oprócz mody i Hollywoodu Bruno bierze na celownik Al.-Kaidę, konflikt żydowsko-palestyński i rasizm – nie kupuję tej biegunki pomysłów. Cohen biegnie od jednego tematu do drugiego, lepiąc skecze bez ładu i składu. W tej kupie żartów znajdujemy zaledwie kilka kapitalnych scen: rozmowa z pańciami doradzającymi, jaka działalność charytatywna jest obecnie trendy, czy z rodzicami, którzy nie cofną się przed niczym, by ich dzieci zagrały w reklamówce. Niestety za tymi wszystkimi obserwacjami nie idzie żadna mysl.

(3)

Świetny film
Nie wiem dlaczego mówicie, że jest okropny. Według mnie jest fantastyczny.
Fajny film ,dla tych którzy chca sie naprawde odprezyc.Dlatego polecam.A teraz bedzie mozna ogladac go do woli bez wychodzenia z domu na VOD w N.
Jestem pod silnym wrażeniem
Genialny film. W niesamowicie odrażającej formie pokazano stany zjednoczone ameryki północnej. Zgnuśniałe i konserwatywne. Pełne zarazem spotkań swingersów i panicznego lęku przed odmiennością seksualną. Jako heteroseksualista nie zmieniłem stosunku do homoseksualistów - nadal się brzydzę ich zachowaniami seksualnymi jednak ten film powinien obejrzeć każdy. Biedni są ci którzy poza obleśnością nie widzą drugiego dna tego filmu. Polecam każdemu kto potrafi samodzielnie wyciągać wnioski z jednym ale - nie jedzcie orzeszków w trakcie oglądania - wymiotując można zęby sobie nimi powybijać. Konkluzja: Bruno nie da się polubić ani zrozumieć ale nie da się tego "pe....ła" nie cenić! Brawo!
popierajacym adopcje dzieci przez gejow sie nie podoba
ale pederasci nie rzadza na razie calym swiatem :)
dno totalne
totalne dno, chłam, szmira, beznadzieja najgłupsza rzezcz jaką z życiu widziałem, banda kretynów zrobiła film o kretynach dla kretynów, słowo kretyn można zamienic słowej gej pedalec...
najlepszy film 2009 bezsprzecznie!
gaylovers piszacy na forum sa oburzeni...ale film pokazuje dokladnie jacy sa geje...:)
szajs jakich mało
Powiedzmy, że Borat był jeszcze względnie śmieszny (momentammi), ale Bruno to g***o jakich mało! Szkoda słów. Nie zaśmiałam się ani raz i ledwo dotrwałam do końca... Niektórzy piszą, że to film dla gejów. Otóż nie, moim zdanie to fim dla kompletnych debili, nikomu normalnemu, bez względu na orientację, się nie spodoba.
10/10
REWELACJA, do tej pory nie lubiłem Cohena. Ale tera zmieniam zdanie w 100 %. genialny film. szkoda tylko, że w kinie wszyscy śmieją się nie w tych momentach co potrzeba. Ale to już normalne w naszym społeczeństwie.pzdr
10/10
REWELACJA, do tej pory nie lubiłem Cohena. Ale tera zmieniam zdanie w 100 %. genialny film. szkoda tylko, że w kinie wszyscy śmieją się nie w tych momentach co potrzeba. Ale to już normalne w naszym społeczeństwie.pzdr
Dno nad dnami
Tak beznadziejny film jeszcze nigdy nie powstał i pewnie głupszy już nie powstanie.
Dno nad dnami
Tak beznadziejnego filmu jeszcze nigdy nie powstał i pewnie głupszy już nie powstanie.
szczał w 10
widzę ze są tu prawie same negatywy. nie wiem czego sie innego ludzie spodziewają w tego typu komediach. to jest film na którym człowiek ma sie dobrze bawić a nie szukać ukrytego przesłania bo to sie mija z celem, ale nie neguje bo każdy ma swoje zadnie.
dla mnie film bym rewelacyjny pod każdym względem, w końcu pokazali coś innego w ciekawym stylu i bez żadnych zachamowań mogę śmiało polecić ;]
życzę miłego oglądania
Brak słów
Najgorszy film jaki do tej pory widziałam , w ogole mi sie nie podobał. W trakcie seansu ludzie wychodzili z pomieszczenia ,w ktorym byl emitowany własnie "Bruno". Zdecydownie nie polecam !
Przymrozenie oka!
Troche dziwie sie tym, ktorzy pisza jhak bardzo byli zszokowani scenami w filmie, bo nie wiem za bardzo czego sie spodziewali po Bruno. Film jest przerysowany i podkrecony na maxa, ale wlasnie taki mial byc, sa sceny szokujace i dziwne i zakrecone, ale niech kazdy sobie odpowie na pytanie: myslicie ze ludzie nie robia takich rzeczy jak skuwanie sie razem lancuchami? Faktem jest, ze mysle, ze trzeba miec predyspozycje ( i to niekoniecznie pozytywne) zeby taki film wymyslic i zrobic, ale ogolnie mi tam sie Bruno podobal, wiedzialam czego sie spodziewac a i tak mnie zaskoczyl. Przymrozcie oko na Bruno i obejrzyjcie.
"Borat" był przezabawny
a "Bruno" niestety żałosny. Zdecydowanie przereklamowany.
Absurdy
Generalnie film jest obrzydliwy, troche bez ladu i skladu, w duzej mierze czyste porno. Zapomnijcie o jakimkolwiek zrelaksowaniu sie. Po obejrzeniu trzeba to cos 'zagryzc' jakas swietna komedia, do tego dobre winko albo piwko, inaczej mozna miec koszmary....
...ale... film daje niezlego kopniaka amerykanskiej mentalnosci:
1. moda na adoptowanie dzieci afrykanskich - przygarniecie jednego dziecka nikogo nie zbawi - co z milionami innych potrzebujacych???
2. rodzice ktorzy posunal sie do wszystkiego aby tylko ich dziecko stalo sie slawne/wygralo casting - nie ma problemu zrzucic 5kg w tydzien albo nawet zrobic odsysanie tluszczu!?!?!?!
to tylko niektore sposrod wielu absurdow...
ponizej zera. Nonsesowny humor? to byl nonsens. Kilka zabawnych scen, ale calos to rozciagniety w czasie skecz, w zlym guscie jeszcze. Ale to juz kwestia gustu. Ale nie przez godzine!




