search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Czwarty stopień  (2009)

Recenzja "O jeden stopień za daleko"

poniedziałek, 05 lipca 2010 12:34 | dodane przez PiotrPlucinski
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 23/5
Oceń recenzję:
"Nazywam się Milla Jovovich i w filmie "Czwarty stopień" gram psychiatrę Abbey Tyler. Film ten jest fabularną wersją zdarzeń, które miały miejsce między 1 a 10 października 2000 roku w miasteczku Nome na Alasce." - tym przedziwnym, wygłoszonym przez samą aktorkę wprowadzeniem, twórcy rozpoczynają długotrwały, męczący i, co najważniejsze, absolutnie nieudany proces przekonywania nas, że przedstawiona w filmie historia wydarzyła się naprawdę. Konsekwencja z jaką mnożą kolejne, pozorowane na prawdziwe, zdjęcia archiwalne poraża. Nie tylko karkołomnym przeświadczeniem, że współczesnego widza nabrać można w sposób tak prymitywny, ale też owego nabierania prymitywnością samą w sobie.

Przyznam, że w momencie oglądania "Czwartego stopnia", akcja promocyjna jaką producenci filmu przeprowadzili na własnym podwórku, m.in. tworząc specjalną stronę internetową i fabrykując teksty podpisane nazwiskami znanych dziennikarzy, była mi zupełnie obca. W Polsce film wchodzi na ekrany bez tej otoczki, jako jedna z wielu typowych produkcji gatunkowych. Tym samym, obrana przezeń pseudodokumentalna forma może budzić zdumienie, a jej nieudolność - konsternację. Zwłaszcza, jeśli "Czwarty stopień" zestawić z realizatorsko-marketingowym sprytem "Paranormal Activity" - horroru, który jako bodajże pierwszy od czasów "Blair Witch Project" złapał widzą w pułapkę percepcji.

W filmie Olatunde'a Osunsanmiego prawdziwego nie ma nic. Są tylko nieudane zabiegi formalne. Bo jak na przykład traktować zestawianie zdarzeń filmowych (Jovovich odtwarzająca rolę Abbey na jednej połowie ekranu) z pozornie rzeczywistymi ("prawdziwa" Abbey na drugim)? Co, poza pogłębieniem dysonansu między rzeczywistością a fikcją, nam to daje? Ano niewiele, zwłaszcza, że karkołomne zabiegi techniczne usprawiedliwiają temat dawno już przeżuty przez popkulturę, rozebrany na części, w powszechnej świadomości zakorzeniony. Czy komuś jeszcze chce się wierzyć, że obcy porywają ludność z amerykańskiej prowincji? Może 30 lat temu.

Pomijając drzemiący w filmie absurd i unoszący się nad całością brak jakiejkolwiek gracji w jego sprzedawaniu (Milla, jak to Milla, histeryzuje zamiast grać), "Czwarty stopień" wyzbyty jest też odpowiedniej atmosfery. Atmosfery i pokory względem widza. Osunsanmi atakuje nas miałkim, zamkniętym w formalnej bombastyczności pseudonaukowym jazgotem godnym najsłabszych odcinków "Z Archiwum X" czy "Millennium" po to tylko, by na końcu z przesadną powagą stwierdzić, że to od nas zależy czy mu uwierzymy. Ale w co tu wierzyć?

Autor recenzji:

PiotrPlucinski PiotrPlucinski Goniec

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~tentego [2012-03-05 22:46]

a może w tym filmie jest 2 dno?? może ta cała kicha i miernota jak tu się nasz Pan recenzent wyraził coś ma przed nami odkryć?? ja ten film na szczęście nie tylko oglądłem ale i częściowo zrozumiałem. dlatego proponuje zamin się coś napisze - nie tylko oglądnąć film ale też spróbować go zrozumieć -czasem wystarczy wyłapać kilka zdań

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ajajajaj [2012-03-05 22:43]

heheh zawsze tak bedzie jednym sie podobal innym nie i tyle

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~taichimann [2010-07-05 23:56]

Totalna kicha i wielkie rozczrowanie
Czekaliśmy, czekaliśmy, że wreszcie się zacznie. A tu wielkie NIC. 2 razy podskoczyłem na krześle.I to wszystko. Horroru w tym filmie jest może 15 sekund. Żona prawie przysnęła. Ja ziewałem. Szkoda waszego czasu. Film kompletnie nie trzyma w napięciu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~a [2011-01-31 20:29]

Film warty obejrzenia. Mnie się bardzo podobał. Polecam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zxc [2010-07-07 14:08]

ludzie
Ludzie co Wy wygadujecie? dawno zaden film nie zrobil na mnie takiego wrażenia, dawno nie czulem takiego napięcia podczas całego filmu. może w kinie to nie bylo odczuwalne. ja zabrałem dziewczyne, wyjechalismy w szczere pole i ogladalismy w aucie. po zakonczeniu seansu nie chcialem dluzej siedzieć w tamtym miejscu. Trzymał w napięciu przez cały okres trwania, Milla zagrała świetnie nie spodziewalem się tego. a ta muzyka po zakonczeniu filmu normalnie masakra! film jak najbardziej godny polecenia

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Nola [2009-09-07 00:27]

Kontakt czwartego stopnia
W 1972 r. ustanowiono skalę pomiaru dla kontaktu z obcymi i oznaczono stopnie: 1 stopień - obcych zaobserwowano 2 stopień - zebrano dowody na pojawienie sie obcych 3 stopień - doszło do bezpośrdniego kontaktu z obcymi 4 stopień - doszło do uprowadzenia przez obcych Na Alasce od lat 60-tych odnotowywano nieproporcjonalnie duzą liczbe zaginięć wśród tamtejszej ludności. Mimo iż dochodzeniem zajęło sie FBI, nie udało sie dociec prawdy. Psycholog dr Abigail Tyler zaczeła filmować pacjentów i przypadkowo dokonała niezwykłego odkrycia...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Kajetan [2010-11-02 08:43]

jedynie ktoś o niewyrobionym guście ...
... może uznać ten firm za dobry, jeśli ktoś obejrzał ich w życiu dużo (dobrych) to wie że ten film to nędza i cienizna.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stoat [2010-08-01 17:49]

Gniot
Zachęcony przedmówcami wybrałem się do kina. Efekt : poczucie straty czasu i pieniędzy. Straszny gniot. Jak ktoś do tej pory brał wizyty Obcych na serio to po wyściu z kina będzie skutecznie uleczony.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Artur88 [2010-07-26 11:31]

MEGA DOBRY
Powiem tak, skoro to taka bójda to co się stało z zaginioną dziewczynką????, jak wytłumaczyć to co widzieli naoczni świadkowie, i zapisy z kamer, powiem tak dla mnie film mega dobry i bardzo trzymający w napięciu czułem w kinie jak mi włosy dęba stoją NAPRAWDE POLECAM, po obejrzeniu filmu człowiek naprawde zastanowi sie czy nie jest sam w kosmosie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bergie [2010-07-25 19:52]

czwarty stopień
Dawno za przyczyną filmu, nie miałam tak silnego wrażenia, tak jednocześnie nieprzyjemnego, bałam się jak cholera, film zostawia ślad, który od paru dni staram się z siebie wyrzucić. Historia przedstawiona w sposób tak realisytczny że nie moge się z tego otrząsnąć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2010-07-18 21:25]

Kompletna strata czasu
Film dowiódł, że psycholog to ani lekarz ani naukowiec. Gryzłem pazury oglądając durnoty wyczyniane przez tą parę, co skutecznie rozładowuje napięcie. Jeśli jednak podejdzie się do tego jak do 007, to nawet interesujące przedstawienie postępującej choroby psychicznej. Razi jednak żałosna próba przedstawienia tego jako rzeczywistości. Lepiej spóźnić się przemówienie Mili a najlepiej na cały film. Zacząłem podejrzliwie przyglądać się wróblom na parapecie. :-)))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
sloniowodo [2010-07-13 23:46]

Polecam!!
Film bardzo dobry, trzymający w napięciu. Niestety wydarzenia w nim przedstawione to fikcja.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miki [2010-07-05 22:56]

4 stopień
Jak dla minie film trzymający w napięciu.

odpowiedz