search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Czwarty stopień  (2009)

Recenzja "Historia (nie)prawdziwa"

poniedziałek, 12 grudnia 2011 12:46
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 1/5
Oceń recenzję:
Są na świecie ludzie, którzy uwierzą w każdą bzdurę. To dobra wiadomość dla działu filmowego marketingu - sprzedać można wszystko. Ale trzeba jeszcze umieć to zrobić. Tymczasem twórcy "Czwartego stopnia" wbijają sobie samobója już w... pierwszej minucie. Przed kamerą staje Milla Jovovich i twierdz, że film, który za chwilę obejrzymy "jest fabularną wersją zdarzeń, które miały miejsce między 1 a 10 października 2000 roku w miasteczku Nome na Alasce".

Ona sama gra rolę psychiatry Abbey Tyler, wiele scen nas zaniepokoi, i tak dalej. Trzeba przyznać - absurd to większy niż ze wstępu do "Paranormal Activity 2", kiedy to na ekranie pojawia się informacja, że twórcy chcieliby podziękować rodzinom zmarłych bohaterów i lokalnemu wydziałowi policji...

Podstawową zasadą sprzedawania tego rodzaju zakamuflowanej fikcji jest powściągliwość w jej dawkowaniu. Najpierw uwierzyć musimy, że przedstawione wydarzenia są prawdziwe, prozaiczne. Dopiero potem, że następujący w nich przełom jest uzasadniony.

Ale autorzy "Czwartego stopnia" chcieliby wszystko naraz - ułudę rzeczywistości z jednej strony, hollywoodzkie widowisko z drugiej. Wygłoszonym przez aktorkę wprowadzeniem rozpoczynają więc długotrwały, męczący i, co najważniejsze, absolutnie nieudany proces wmówienia nam, że przedstawiona w filmie historia wydarzyła się naprawdę.

Konsekwencja z jaką reżyser mnoży kolejne zabiegi formalne jest porażająca. Całość z łatwością wprawia w irytację. No bo jak traktować zestawienie zdarzeń czysto fikcyjnych - filmowych (Jovovich odtwarzająca rolę Abbey na jednej połowie ekranu) z tymi pozorowanymi na rzeczywiste ("prawdziwa" Abbey na drugiej)? Co, poza pogłębieniem dysonansu między rzeczywistością, a jej ułudą, nam to daje?

Ano niewiele, zwłaszcza, że mamy tu do czynienia z tematem dawno już przeżutym przez popkulturę, rozebranym na części, w powszechnej świadomości zakorzenionym. Czy komuś jeszcze chce się wierzyć, że obcy porywają ludność z amerykańskiej prowincji? Może 30 lat temu.

Pomijając drzemiący w filmie absurd i unoszący się nad całością brak jakiejkolwiek gracji w jego sprzedawaniu (Milla, jak to Milla, histeryzuje zamiast grać), "Czwarty stopień" atakuje nas miałkim, pseudonaukowym jazgotem godnym najsłabszych odcinków "Z Archiwum X" i "Millennium". Chcę uwierzyć - powiedziałby Fox Mulder. Ale w co tu wierzyć?

Wydanie dvd

Standard. Pięciokanałowy dźwięk i szerokoekranowy obraz nie budzą większych zastrzeżeń. Wydanie nie ma żadnych dodatków, nie licząc zajawki "Zejścia 2" z jazgotliwym lektorem.
Piotr Pluciński

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~tentego [2012-03-05 22:46]

a może w tym filmie jest 2 dno?? może ta cała kicha i miernota jak tu się nasz Pan recenzent wyraził coś ma przed nami odkryć?? ja ten film na szczęście nie tylko oglądłem ale i częściowo zrozumiałem. dlatego proponuje zamin się coś napisze - nie tylko oglądnąć film ale też spróbować go zrozumieć -czasem wystarczy wyłapać kilka zdań

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ajajajaj [2012-03-05 22:43]

heheh zawsze tak bedzie jednym sie podobal innym nie i tyle

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~taichimann [2010-07-05 23:56]

Totalna kicha i wielkie rozczrowanie
Czekaliśmy, czekaliśmy, że wreszcie się zacznie. A tu wielkie NIC. 2 razy podskoczyłem na krześle.I to wszystko. Horroru w tym filmie jest może 15 sekund. Żona prawie przysnęła. Ja ziewałem. Szkoda waszego czasu. Film kompletnie nie trzyma w napięciu.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~a [2011-01-31 20:29]

Film warty obejrzenia. Mnie się bardzo podobał. Polecam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zxc [2010-07-07 14:08]

ludzie
Ludzie co Wy wygadujecie? dawno zaden film nie zrobil na mnie takiego wrażenia, dawno nie czulem takiego napięcia podczas całego filmu. może w kinie to nie bylo odczuwalne. ja zabrałem dziewczyne, wyjechalismy w szczere pole i ogladalismy w aucie. po zakonczeniu seansu nie chcialem dluzej siedzieć w tamtym miejscu. Trzymał w napięciu przez cały okres trwania, Milla zagrała świetnie nie spodziewalem się tego. a ta muzyka po zakonczeniu filmu normalnie masakra! film jak najbardziej godny polecenia

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Nola [2009-09-07 00:27]

Kontakt czwartego stopnia
W 1972 r. ustanowiono skalę pomiaru dla kontaktu z obcymi i oznaczono stopnie: 1 stopień - obcych zaobserwowano 2 stopień - zebrano dowody na pojawienie sie obcych 3 stopień - doszło do bezpośrdniego kontaktu z obcymi 4 stopień - doszło do uprowadzenia przez obcych Na Alasce od lat 60-tych odnotowywano nieproporcjonalnie duzą liczbe zaginięć wśród tamtejszej ludności. Mimo iż dochodzeniem zajęło sie FBI, nie udało sie dociec prawdy. Psycholog dr Abigail Tyler zaczeła filmować pacjentów i przypadkowo dokonała niezwykłego odkrycia...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Kajetan [2010-11-02 08:43]

jedynie ktoś o niewyrobionym guście ...
... może uznać ten firm za dobry, jeśli ktoś obejrzał ich w życiu dużo (dobrych) to wie że ten film to nędza i cienizna.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~stoat [2010-08-01 17:49]

Gniot
Zachęcony przedmówcami wybrałem się do kina. Efekt : poczucie straty czasu i pieniędzy. Straszny gniot. Jak ktoś do tej pory brał wizyty Obcych na serio to po wyściu z kina będzie skutecznie uleczony.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Artur88 [2010-07-26 11:31]

MEGA DOBRY
Powiem tak, skoro to taka bójda to co się stało z zaginioną dziewczynką????, jak wytłumaczyć to co widzieli naoczni świadkowie, i zapisy z kamer, powiem tak dla mnie film mega dobry i bardzo trzymający w napięciu czułem w kinie jak mi włosy dęba stoją NAPRAWDE POLECAM, po obejrzeniu filmu człowiek naprawde zastanowi sie czy nie jest sam w kosmosie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bergie [2010-07-25 19:52]

czwarty stopień
Dawno za przyczyną filmu, nie miałam tak silnego wrażenia, tak jednocześnie nieprzyjemnego, bałam się jak cholera, film zostawia ślad, który od paru dni staram się z siebie wyrzucić. Historia przedstawiona w sposób tak realisytczny że nie moge się z tego otrząsnąć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2010-07-18 21:25]

Kompletna strata czasu
Film dowiódł, że psycholog to ani lekarz ani naukowiec. Gryzłem pazury oglądając durnoty wyczyniane przez tą parę, co skutecznie rozładowuje napięcie. Jeśli jednak podejdzie się do tego jak do 007, to nawet interesujące przedstawienie postępującej choroby psychicznej. Razi jednak żałosna próba przedstawienia tego jako rzeczywistości. Lepiej spóźnić się przemówienie Mili a najlepiej na cały film. Zacząłem podejrzliwie przyglądać się wróblom na parapecie. :-)))

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
sloniowodo [2010-07-13 23:46]

Polecam!!
Film bardzo dobry, trzymający w napięciu. Niestety wydarzenia w nim przedstawione to fikcja.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~miki [2010-07-05 22:56]

4 stopień
Jak dla minie film trzymający w napięciu.

odpowiedz