












a może w tym filmie jest 2 dno?? może ta cała kicha i miernota jak tu się nasz Pan recenzent wyraził coś ma przed nami odkryć?? ja ten film na szczęście nie tylko oglądłem ale i częściowo zrozumiałem. dlatego proponuje zamin się coś napisze - nie tylko oglądnąć film ale też spróbować go zrozumieć -czasem wystarczy wyłapać kilka zdań
heheh zawsze tak bedzie jednym sie podobal innym nie i tyle
Totalna kicha i wielkie rozczrowanie
Czekaliśmy, czekaliśmy, że wreszcie się zacznie. A tu wielkie NIC. 2 razy podskoczyłem na krześle.I to wszystko. Horroru w tym filmie jest może 15 sekund. Żona prawie przysnęła. Ja ziewałem. Szkoda waszego czasu. Film kompletnie nie trzyma w napięciu.
Film warty obejrzenia. Mnie się bardzo podobał. Polecam
ludzie
Ludzie co Wy wygadujecie? dawno zaden film nie zrobil na mnie takiego wrażenia, dawno nie czulem takiego napięcia podczas całego filmu. może w kinie to nie bylo odczuwalne. ja zabrałem dziewczyne, wyjechalismy w szczere pole i ogladalismy w aucie. po zakonczeniu seansu nie chcialem dluzej siedzieć w tamtym miejscu. Trzymał w napięciu przez cały okres trwania, Milla zagrała świetnie nie spodziewalem się tego. a ta muzyka po zakonczeniu filmu normalnie masakra! film jak najbardziej godny polecenia
Kontakt czwartego stopnia
W 1972 r. ustanowiono skalę pomiaru dla kontaktu z obcymi i oznaczono stopnie:
1 stopień - obcych zaobserwowano
2 stopień - zebrano dowody na pojawienie sie obcych
3 stopień - doszło do bezpośrdniego kontaktu z obcymi
4 stopień - doszło do uprowadzenia przez obcych
Na Alasce od lat 60-tych odnotowywano nieproporcjonalnie duzą liczbe zaginięć wśród tamtejszej ludności. Mimo iż dochodzeniem zajęło sie FBI, nie udało sie dociec prawdy. Psycholog dr Abigail Tyler zaczeła filmować pacjentów i przypadkowo dokonała niezwykłego odkrycia...
jedynie ktoś o niewyrobionym guście ...
... może uznać ten firm za dobry, jeśli ktoś obejrzał ich w życiu dużo (dobrych) to wie że ten film to nędza i cienizna.
Gniot
Zachęcony przedmówcami wybrałem się do kina. Efekt : poczucie straty czasu i pieniędzy. Straszny gniot.
Jak ktoś do tej pory brał wizyty Obcych na serio to po wyściu z kina będzie skutecznie uleczony.
MEGA DOBRY
Powiem tak, skoro to taka bójda to co się stało z zaginioną dziewczynką????, jak wytłumaczyć to co widzieli naoczni świadkowie, i zapisy z kamer, powiem tak dla mnie film mega dobry i bardzo trzymający w napięciu czułem w kinie jak mi włosy dęba stoją NAPRAWDE POLECAM, po obejrzeniu filmu człowiek naprawde zastanowi sie czy nie jest sam w kosmosie.
czwarty stopień
Dawno za przyczyną filmu, nie miałam tak silnego wrażenia, tak jednocześnie nieprzyjemnego, bałam się jak cholera, film zostawia ślad, który od paru dni staram się z siebie wyrzucić. Historia przedstawiona w sposób tak realisytczny że nie moge się z tego otrząsnąć.
Kompletna strata czasu
Film dowiódł, że psycholog to ani lekarz ani naukowiec.
Gryzłem pazury oglądając durnoty wyczyniane przez tą parę, co skutecznie rozładowuje napięcie.
Jeśli jednak podejdzie się do tego jak do 007, to nawet interesujące przedstawienie postępującej choroby psychicznej. Razi jednak żałosna próba przedstawienia tego jako rzeczywistości. Lepiej spóźnić się przemówienie Mili a najlepiej na cały film.
Zacząłem podejrzliwie przyglądać się wróblom na parapecie. :-)))
Polecam!!
Film bardzo dobry, trzymający w napięciu. Niestety wydarzenia w nim przedstawione to fikcja.
Czwarty stopień (2009)
"Nazywam się Milla Jovovich i w filmie "Czwarty stopień" gram psychiatrę Abbey Tyler. Film ten jest fabularną wersją zdarzeń, które miały miejsce między 1 a 10 października 2000 roku w miasteczku Nome na Alasce." - tym przedziwnym, wygłoszonym przez samą aktorkę wprowadzeniem, twórcy rozpoczynają długotrwały, męczący i, co najważniejsze, absolutnie nieudany proces przekonywania nas, że przedstawiona w filmie historia wydarzyła się naprawdę. Konsekwencja z jaką mnożą kolejne, pozorowane na prawdziwe, zdjęcia archiwalne poraża. Nie tylko karkołomnym przeświadczeniem, że współczesnego widza nabrać można w sposób tak prymitywny, ale też owego nabierania prymitywnością samą w sobie.



