search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin
Nagrody
tape

Złote Globy

1 nominacja


Klopsiki i inne zjawiska pogodowe (2009)

Recenzja "Nadmiar szkodzi"

poniedziałek, 28 września 2009 11:59
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 33/5
Oceń recenzję:
Flint Lockwood jest wynalazcą, w którego głowie rodzą się nieprzeciętne pomysły. Wszystkie jego wynalazki poczynając od butów w spray'u a kończąc na translatorze myśli małp, przynosiły rodzinnemu miastu Flinta same kłopoty. Ten jednak nie ustaje w wysiłkach, chce stworzyć COŚ, co przyniesie ludziom radość.

W wyniku wybuchu najnowszego wynalazku Flinta, maszyny, która ma przemieniać wodę w jedzenie, dochodzi do anomalii pogodowych (tytułowych zjawisk), w wyniku których z nieba zaczynają spadać cheeseburgery. Wynalazca staje się lokalnym bohaterem. Zaprzyjaźnia się z Sam Sparks, pogodynką-reporterką, która przyjeżdża do miasta by zrelacjonować 'największe zjawiska pogodowe w historii'.

Jedna anomalia ciągnie za sobą następną, przez miasto przechodzi tornado ze spaghetti oraz grad mega-klopsików. Miasteczku grozi ‘gastralna-zagłada’. Mieszkańców może ocalić jedynie dwuosobowy zespół w postaci Flinta i Sam-pogodynki, która okazuje się nad wyraz wielowymiarową postacią.

'Klopsiki' powstały na podstawie książki Judi Barrett "Cloudy with a Chance of Meatballs", zlilustrowanej przez Rona Barretta. Książka sprzedała się na całym świecie w milionach egzemplarzy. Chociaż kinowa adaptacja rozszerza nieco fabułę, twórcom udało się zachować wiele z oryginalnego charakteru książki, a efekty w trójwymiarze wzbogaciły doznania wizualne.

Główną zaletą filmu pozostaje jego strona wizualna, niesamowita wyobraźnia zwizualizowana w 3D. Lodowe miasteczko czy klopsiki spadające z nieba niczym meteory zrobią wrażenie na widzach dorosłych i tych najmniejszych. Nie da się tez ukryć wymownego aspektu edukacyjnego. Ci, którzy mają małe dzieci wiedzą, ze najmłodsze pokolenie odżywiające się najchętniej w wersji instant z niechęcią, a wręcz obrzydzeniem spogląda na wszystko, co nie składa się z węglowodanów prostych. Być może po 1,5 godziny spędzonych w kinie, łatwiej będzie im wytłumaczyć, że NADMIAR (i cukier) SZKODZI.

Mi osobiście nasunęły się też analogie biblijne, gdzie przemianę wody w wino miałaby zastąpić przemiana wody w jedzenie, lecz skojarzenie to, wydaje się być w przypadku rozrywkowej animacji zdecydowanym nadużyciem.
Katarzyna Zakrzewska

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [2]
~Malwina [2009-09-26 19:43]

Nie idźcie na to głodni
Jedzenie przewala się z każdej strony i to jedyny atuta tego filmu. Tak naprawdę nie ma w nim sensu, treści, nic. Robią te bajki na siłę,żeby kasę zbyć.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~gosia2232 [2009-11-02 13:46]

Data
Mam nadzieje że ten film jest grany do 12 listopada 2009

odpowiedz