Średnia ocena:
Oceń recenzję:
Flint Lockwood jest wynalazcą, w którego głowie rodzą się nieprzeciętne pomysły.
Wszystkie jego wynalazki poczynając od butów w spray'u a kończąc na translatorze myśli małp, przynosiły rodzinnemu miastu Flinta same kłopoty.
Ten jednak nie ustaje w wysiłkach, chce stworzyć COŚ, co przyniesie ludziom radość.
W wyniku wybuchu najnowszego wynalazku Flinta, maszyny, która ma przemieniać wodę w jedzenie, dochodzi do anomalii pogodowych (tytułowych zjawisk), w wyniku których z nieba zaczynają spadać cheeseburgery.
Wynalazca staje się lokalnym bohaterem. Zaprzyjaźnia się z Sam Sparks, pogodynką-reporterką, która przyjeżdża do miasta by zrelacjonować 'największe zjawiska pogodowe w historii'.
Jedna anomalia ciągnie za sobą następną, przez miasto przechodzi tornado ze spaghetti oraz grad mega-klopsików. Miasteczku grozi ‘gastralna-zagłada’. Mieszkańców może ocalić jedynie dwuosobowy zespół w postaci Flinta i Sam-pogodynki, która okazuje się nad wyraz wielowymiarową postacią.
'Klopsiki' powstały na podstawie książki Judi Barrett "Cloudy with a Chance of Meatballs", zlilustrowanej przez Rona Barretta. Książka sprzedała się na całym świecie w milionach egzemplarzy.
Chociaż kinowa adaptacja rozszerza nieco fabułę, twórcom udało się zachować wiele z oryginalnego charakteru książki, a efekty w trójwymiarze wzbogaciły doznania wizualne.
Główną zaletą filmu pozostaje jego strona wizualna, niesamowita wyobraźnia zwizualizowana w 3D. Lodowe miasteczko czy klopsiki spadające z nieba niczym meteory zrobią wrażenie na widzach dorosłych i tych najmniejszych.
Nie da się tez ukryć wymownego aspektu edukacyjnego. Ci, którzy mają małe dzieci wiedzą, ze najmłodsze pokolenie odżywiające się najchętniej w wersji instant z niechęcią, a wręcz obrzydzeniem spogląda na wszystko, co nie składa się z węglowodanów prostych. Być może po 1,5 godziny spędzonych w kinie, łatwiej będzie im wytłumaczyć, że NADMIAR (i cukier) SZKODZI.
Mi osobiście nasunęły się też analogie biblijne, gdzie przemianę wody w wino miałaby zastąpić przemiana wody w jedzenie, lecz skojarzenie to, wydaje się być w przypadku rozrywkowej animacji zdecydowanym nadużyciem.
Katarzyna Zakrzewska