Na imię ma Sabine (2007)
RECENZJE PRASY
Grażyna Arata, Kino
Duży sukces dokumentu - nagroda FIPRESCI w Cannes, nagroda krytyków francuskich dla najlepszego filmu telewizyjnego, dystrybucja kinowa we Francji i za granicą - jest rezultatem artystycznej jakości obrazu. Sandrine Bonnaire dowiodła nie tylko wrażliwości, ale również doskonałego wyczucia filmowego materiału.
Peter Bradshaw, „The Guardian”
Dokument Bonnaire zdaje się stawiać podstawowe i jakże bolesne pytanie: w jakim stopniu los Sabine był nieunikniony? Niezwykle emocjonalny przekaz rodzinnych nagrań odsłania swoisty narcyzm w spojrzeniu reżyserki, jakby podświadome przekonanie, że biedna zagubiona dziewczyna pozostawiona sama sobie, jest czymś w rodzaju mrocznego alter ego pełnej wdzięku i podbijającej serca publiczności gwiazdy filmowej.
Anthony Quinn, „The Independent”
Obraz Bonnaire dotyka pośrednio bolesnych problemów niepełnosprawności intelektualnej które są udziałem i osobistą tragedią tak wielu rodzin, ale jednocześnie w niespotykanie poruszający sposób pokazuje głębię uczuć pomiędzy dwójką rodzeństwa.