



Zabawne perypetie małżeństwa, które usiłuje znaleźć porozumienie w trudnej kwestii podziału domowych obowiązków i pogodzenia ich z zawodowymi. To mogłaby być trzecia część przygód Bridget Jones - gdyby Bridget wyszła za mąż... Życie po drugiej stronie małżeńskiego łóżka zawsze wydaje się przyjemniejsze i łatwiejsze - tak myślą Ariane (Marceau) i Hugo (Boon). Aby rozwiązać niekończący się konflikt o to, kto ma w życiu „lepiej”, postanawiają zamienić się na jakiś czas życiowymi rolami. Prawnik pomaga im zamienić się pracą, kontami bankowymi i samochodami… Czy Hugo, który wcześniej zarządzał firmą budowlaną, odnajdzie się jako obnośny sprzedawca biżuterii? Czy Ariane, która do tej pory była „seksowną żonką szefa”, zdobędzie posłuch wśród męskiej załogi? I kto tak naprawdę jest z Marsa, a kto z Wenus?

(2)

kiepskie filmidło
wystarczy obejrzeć zwiastun, by wiedzieć, jak się potoczy akcja. norma w przypaku komedii romantycznych? owszem, ale w tym przypadku w zwiastunie pokazane zostają też "najśmieszniejsze" sceny (depilacja brwi). w kinie nudy. na pewno ten film nie odniesie takiego sukcesu, jak "Jeszcze dalej niż na północ". tamten film stereotypy obalał, ten - pod pozorem grania stereotypami, odkrywania cech innej płci w sobie itp. - je utwierdza (np. główna bohaterka ciągle płacze w sytuacji, która ją przerasta). niechby sobie te stereotypy kwitły, byle z humorem, ale do dobrych francuskich komedii temu filmowi daleko.
jedynym ratunkiem dla tej sieczki jest uroda Sophie Marceau...



Osoby, którym podobał się film "Kobieta na Marsie, mężczyzna na Wenus", wysoko oceniły także: