"W "Randce" przewidywalność biegu wypadków, papierowość postaci (jeśli telewizyjny prezenter - to musi być idiota, jeśli gej to lalusiowaty goguś) sąsiaduje z raczej cienkim dowcipem. Do tego dochodzi jeszcze mało subtelny product placement. "
Iwona Cegiełkówna, Kino