


Russell Crowe wciela się w rolę legendarnej postaci znanej pokoleniom jako Robin Hood. W XIII-wiecznej Anglii, Robin i dowodzona przez niego banda rabusiów stawiają czoła korupcji w wiosce i prowadzą rebelię przeciwko koronie, która na zawsze zakłóci równowagą władzy. Najbardziej niesamowity z bohaterów i jego sprzymierzeńcy wyruszają, aby bronić kraju przed krwawą wojną domową i jeszcze raz przywrócić chwałę Anglii.


Szeregowiec Robin [DVD] - Grzegorz Kłos









Film Scotta odarty jest z dystansu i uroku, jakie charakteryzowały dwie kanoniczne ekranizacje legendy o sherwoodzkim banicie – „Przygody Robin Hooda” (1938 r.) oraz „Robin Hood: Książę złodziei” (1991 r.). W zamian otrzymujemy kolejną toporną parahistoryczną wariację na temat „Gladiatora” i kreskówkowo pojętego patriotyzmu
Narodziny legendy - Łukasz Szulc









Robin Hood to jedna z tych nieśmiertelnych postaci, które żyją w świadomości ludzi na całym świecie i są głęboko zakorzenione w międzynarodowej kulturze. Jego legenda pozostaje żywa od stuleci i fascynuje nawet takie społeczeństwa, które nie mają pojęcia ani o średniowiecznej Brytanii, ani o panujących w niej stosunkach społecznych. Robin Hood jest bowiem postacią, którą można umieścić niemal w każdych okolicznościach, a to zapewnia mu uniwersalność. Ten angielski łucznik, złodziej i banita stał się archetypem bohatera ludowego dla wszystkich ubogich i maluczkich tego świata.
Zanim Robin założył kaptur [DVD] - Patryk Szczerba









Wydaje się, że opowiadanie po raz kolejny legendy o Robin Hoodzie to zamysł wtórny i nie mający szans powodzenia. Dlatego Ridley Scott postanowił sfilmować narodziny legendy i opowiedzieć widzom o narodzinach obrońcy uciśnionych z lasu Sherwood, zamiast serwować im kolejny akt walki z szeryfem, który większość z nas zna już na pamięć.

(4)

Gladiator vel Robin na koniec filmu Hood
Porażka, rozczarowanie. Jeśli wybierasz się na film o klasycznym Robin Hoodzie to się zdziwisz. Robin Oszust Gladiator (choć Gladiator przy nim to Arcydzieło) zostaje Hoodem dopiero na końcu filmu. Wcześniej jest zbawcą Anglii. Wybawia od Francuzów którzy lądują na wybrzeżach Anglii nie mniej efektownie niż alianci w Normandii. Chociaż żeby nie Marion z wieśniakami na kucach uzbrojonymi w kije to byłoby kiepsko. Jest jednak nadzieja że będzie ciąg dalszy - raz że Robina na skutek nie uchwalenia Deklaracji Niepodległości - Karty Praw Człowieka (cali Amerykanie) wywalili za oszustwo do lasu a dwa że po lesie latają jakieś dzieciaki w maskach - może to prawdziwy Robin (młody) i jego banda ;-)...
biedny Robin
Film naiwnyi aż do bólu, nieskomplikowane postaci, przaśny humor i przebrane dzieci biegajace po lesie - nie dla mnie. Muzka zupełnie nie pasuje do filmu. Nakrecony prawie 20 lat temu Robin Hood z Kevinem Costnerem jak dotąd najwyżej postawił poprzeczkę, choć klimat najlepszy był w serialu wg scenariusza Richarda Carpentera (sporo w tym zasługi muzyki zespołu Clannad).
jak dla mnie film warty zobaczenia
Nie byłem przekonany co do tego tytułu, jedna obejrzałem i jestem mile zaskoczony, film bardzo wciągający z ciekawą fabułą i humorem. Może nie jest naszpikowany zapierającymi dech w piersi scenami balistycznymi jednak film ma swój klimat i naprawdę warto go zobaczyć. Szczerze polecam. O Russellu nie muszę nic pisać... REWELACJA!!!
Dobre rzemiosło
Dobry, ale nie zachwycił. To jak "Nowe przygody Kubusia Puchatka". Nie przekonał mnie, więc ani Miś ani Las nie ten sam. Mimo to warto.Cieszę się, że nie był to Gladiator w kapturze. Chyba tego najbardziej się bałem.
Co??!!:/
No filmu nie oglądałem ale... Co to ma być Russell Crowe gra Robina??:/ Ponoć film dobry ale obecnie oglądam Robin Hooda na BBC HD no i tam aktora dobrali... A Russell Crowe to bardziej powinien grać Małego Johna a nie...:/
Kawał dobrej roboty
Wielka trójca-Crowe,Blanchett oraz Scott,potwierdzili swoją klasę i zrobili naprawdę dobry film,co nie było łatwe po tylu ekranizacjach historii Robina.Przedstawili losy Robina, zanim został banitą a więc w sposób jaki nie przedstawiano jeszcze tej postaci.Znakomita gra aktorska,dobra reżyseria,duża dynamika akcji,piękna muzyka,spory dramatyzm,wspaniałe kostiumy,ciekawe ujęcia kamery oraz sceny batalistyczne,nie brakuje też sytuacji humorystycznych- wszystko to sprawia że 140 minut filmu mija bardzo szybko.Wszystkim fanom dobrego kina ,polecam ten film jako godny obejrzenia. P.S Szczególne słowa uznania dla Australijki Kate Blanchett-znakomita mimika twarzy,to nie przypadek że grywa w tylu superprodukcjach.
robin hood
Wcale nie porażka!Mi bardzo podobał się film,nie jest kolejną kopią,uważam też że Russell Crowe super zagrał,zresztą wszystkie filmy w których gra są dobre!I ten film jest Warty zobaczenia!Polecam!
pomijając mijanie się zarówno z historią, jak i legendą można powiedzieć,
że to robin hood. mam wrażenie, że podstawowym atutem miała być batalistyka. twórcy filmu zapomnieli jednak, że to nie jest robin hood-faceci w rajtuzach a akcja toczy się w średniowieczu. lądowanie francuzów, jak w tym filmie widziałem już w kilku filmach o lądowaniu w normandii. wojsko angielskie nie używa piechoty (nawet biedni łucznicy jeżdżą końmi - koszt konia w średniowieczu, to tyle co teraz koszt dobrego auta), a baronowie i rycerze jeżdżą sami, bez służby. pomijam bezsensowne lądowanie na brzegu, z którego jest jedno, wąskie wyjście na ląd. niestety z kina wyszedłem lekko zawiedziony.
w 10tke
Wedlug mnie film rewelacja. poczatkowo bylo mi trudno sie przekonac do nowego Robin Hooda tak samo jak nowego Bonda. Po kilku minutach zaakcteptowalem odmienny wyglad "faceta w rajtuzach" i obejrzalem film z duza przyjemnoscia.Istotnie film bardzo Gladiator-ski ale nie brakuje niczego. No moze powinien byc podtytul Robin Hood - narodziny legendy albo cos takiego bo ludzie beda marudzic , ze cos inny ten Robin
Polecam
beznadzieja
nuuuuuudaaaaaaaaaa po 90 min wyszedlem z kina to powinien byc robin dyplomata a nie robin hood.
po co to komu
po co odgrzewać starego kotleta
wersja z Kevinem Costnerem była kultowa i na zawsze ucieleśniła postać Robin Hooda
Historia wszystkim znana wiec raczej niczym nowym prócz efektów nas juz nie zaskoczy
Nie widzę potrzeby zamiany Costnera na Crowe
film się pewnie zwróci ale furory to on nie zrobi :P
filmik elegancki
film spoko, wczoraj widziałem i nie żałuję kasy na bilet, historia inna niż wszystkie dotąd o roobin hoodzie, polecam
wątek miłosny Robin-Miriam,mistrzowsko subtelny
owszem, może było go trochę za mało, ale te spojrzenia obojga, te ujęcia kamery kierujące się za wzrokiem Robina i błądzące po ciele Miriam-mniam, uczta dla wyobraźni! Było w tym coś tak autentycznego, że w pewnym momencie odczuwałam zawód,że nie jestem na miejscu Kate:-)
Syf, kiła i mogiła
Dawno nie byłem na premierze filmu z takim reżyserem i taka obsadą gdzie ludzie wychodzili w trakcie seansu.Dla znawców tematu stroje, pancerze itp w wielu przypadkach to gromki śmiech na sali. po prostu kolejna Xena. Wątek ojca Robina będącego angielskim Leninem jest po prostu śmieszny. Seans psychoterapeutyczny otwierający pamięć Robina to jakaś kpina. Kto wymyślił ten oddział dzieci w majtkach na kucykach w trakcie ostatniej bitwy?? Pogrzeb chrześcijańskiego rycerza poprzez spalenie go na stosie w trumience z wikliny??Muzyka grana przez średniowiecznych wykonawców kojarzyła mi się tylko z jakimś Filem czy innym popo rockiem, a nie prawdziwą muzyką z tamtych czasów.
Najbardziej jednak powalają barki desantowe z Szeregowca Ryana. Po prostu żenada.
Jeżeli ktoś musi to niech złapie kiedyś DVD bo do kina na prawdę nie warto iść.
Straciłem cały szacunek do Scotta i Crowa za wypuszczenie takiego gniota.
nic z tego
Nie było i nie będzie lepszego Robina niż M. Praed
I agree with Nasir
Zgadzam się z Nasirem. Prawdziwie kultowy był serial z Michaelem Preadem. Chroń nas Hernie!
ghj
Mi się właśnie podobało to , że Robin Hood i jego historia zostały pokazane inaczej , wkoncu nie można ciagle powtarzac tej samej historii.
opinia
obejrzałem ! i już czekam na 2 część która na pewno będzie.
W Hollywood...
W Hollywood kreci się różne filmy, jedne marnie inne dobre, a każdy ma prawo do nakręcenia swoje wersji historii. A określanie filmu jakiegolwiek kultowym jest śmieszne



Osoby, którym podobał się film "Robin Hood", wysoko oceniły także:

