


Zrealizowany na podstawie kultowego komiksu o Thorze, władcy pioruna, synu Odyna, wydana została w 1962 roku. Thor, który walczy za pomocą Mjollnira - młota wykonanego z tajemniczego metalu - wygnany zostaje z Asgardu, siedziby najwyższych bogów, na Ziemię. Tutaj zostaje pozbawiony wszystkich swoich boskich atrybutów i jako dr Donald Blake, ma nauczyć się pokory i posłuszeństwa. O swojej przeszłości przypomina sobie dopiero, kiedy przez przypadek znajduje Mjollnira. Tak rozpoczyna się jego walka o bezpieczeństwo ludzkości.


Bezbarwni bogowie - Tomasz Pstrągowski (komiksomania.pl)









Thor (Chris Hemsworth), porywczy i lekkomyślny następca tronu łamie rozkaz Odyna (Anthony Hopkins) i wyrusza na wojnę z Lodowymi Gigantami. Za karę ojciec odbiera mu moc i zsyła na Ziemię, władzę w Asgardzie przejmuje zaś Loki (Tom Hiddleston). Uwięziony na naszej planecie bóg piorunów musi dojrzeć by odzyskać swój młot, zdemaskować spiski brata i uratować Asgard. Ale szlachetna misja nie przeszkodzi mu zakochać się w pięknej pani astrofizyk (Natalie Portman).
Kiedy bogowie stąpają po ziemi - Karolina Wanat









Fabuła filmu skupia się na konflikcie dwóch braci i relacjach między ojcem a synem. Podczas gdy podstępny Loki (Tom Hiddleston) opanowany jest przez rządzę władzy, krnąbrny Thor (Chris Hemsworth) wdaje się w konflikt z Odynem (Anthony Hopkins). W rezultacie zostaje wygnany z Asgardu i trafia na dostarczającą nieco mniej urokliwych widoków Ziemię. Brak cukierkowych krajobrazów rekompensuje nordyckiemu bogowi pani naukowiec, w której rolę wciela się Natalie Portman. Między bohaterami tworzy się emocjonalna więź, choć ciężko mówić tu o erupcji miłości. Wystarczy kilka szarmanckich pocałunków w rękę by skutecznie oczarować graną przez Portman Jane Foster. Widocznie tak działają nordyccy bogowie. Nasz bohater posiada jeszcze inne umiejętności.

(4)

No ładnie chociaż z mitologicznych postaci w świecie Marvela wolę Aresa lub Herca niż Thora.
jest dobrze
byliśmy na tym filmie w sobotę. Bruno ma 10 lat a ja 30.0baj się dobrze bawiliśmy. Efekty specjalne b.fajne. Co z tego, że historia jest prosta skoro leją się cały film a przecież o to chodziło. Zero krwi dużo awantury. Dla mnie idealny film dla taty i syna.
Totalny gniot,szmira roku,hii.
Zero akcji-wiecej sie dzieje w bajce Himen trawajacej 20 minut.Idiotyczny scenariusz i teksty.Film ciagnie sie jak guma do zucia i to bez smaku.Sztuczne postacie grane bez wyrazu-totalna porazka.
Warto, warto i jeszcze raz warto!
Świetnie zrobione od strony "rzemieślniczej", dobrze wyreżyserowane, naprawdę nieźle zagrane kino rozrywkowe - jest fun, jest impreza i są emocje. Tylko po co to 3D? I bez "głębi" obrazu film by się śmiało obronił (wiem, wiem, to teraz wręcz obowiązek, wymóg i bez tego wpływy byłyby mniejsze o ileś tam milionów). Byłam na seansie z 3 innymi osobami, z których każda preferuje co innego, ma inny temperament i wszyscy, jak jeden mąż, byliśmy zadowoleni, a wręcz zachwyceni. Kenneth, rób następny film, a najlepiej kolejną ekranizację komiksu, bo nie mogę się doczekać! Trzymam kciuki za równie dobrą część 2 (chociaż wiadomo jak z tymi "dwójkami" bywa).
Widział już ktoś ten film?
Mam pytanko. Oglądał już ktoś ten filom. Warto wybrać się na niego do kina?



Osoby, którym podobał się film "Thor 3D", wysoko oceniły także:

