

Mistyfikacja (2009)
"Najpiękniejszą sztuką jest kłamstwo" - te słowa Witkacego płyną do widza z ekranu najnowszego filmu Jacka Koprowicza. Jednak aby kłamstwo mogło być sztuką, ktoś musi w nie uwierzyć. A historia opowiedziana w „Mistyfikacji” nie przekonuje. Koprowiczowi nie powiodła się próba przekonania widza do tej nieprawdopodobnej opowieści. Mamy tu do czynienia z mnogością różnorakich wątków. Zamiast śledzić rozwój głównego motywu, podążać za bohaterem w tropieniu tajemnicy, przesiąkać tym, co nie tak łatwe do wytłumaczenia i dawać wiarę wszystkiemu co po drodze odkryje główna postać filmu, to rozpraszamy uwagę i nie przyjmujemy już żadnej z opowiadanych historii. Pomysł na scenariusz wydaje się być bardzo ciekawy. Jednak realizacja tego zamierzenia już taka nie jest. Student Łazowski, wydalony z uczelni za działalność opozycyjną podczas marca 1968 roku, trafia na trop Witkacego, który podobno nadal gdzieś żyje i ma się dobrze. W tle żona i kochanki malarza, pytanie o tajemnicę twórczości, powszednie życie Witkacego, codzienna praca Służb Bezpieczeństwa. Wszystko sprawia wrażenie jakby scenarzysta, w tej roli również Jacek Koprowicz, chciał opowiedzieć na raz zbyt wiele historii.



