


"Wyspa zaginionych" to doskonale nakręcony, trzymający w napięciu film twórców Sierocińca i Labiryntu Fauna, ze skomplikowaną zagadką, której rozwiązanie jest niejednoznaczne. Hierro (żelazo) to zapomniana przez Boga i ludzi wysepka, najbardziej wysunięta na południe część Europy. W jej kierunku wypływa Maria (Elena Anaya) wraz z pięcioletnim synem Diego. Kobieta chce odpocząć w rajskiej scenerii od zgiełku miejskiego życia i poświęcić trochę czasu dziecku. Szykują się fantastyczne wakacje...











Przerost formy nad treścią to w horrorze stosunkowa rzadkość, bo filmom tego gatunku brakuje zazwyczaj zarówno fabuły, jak i odpowiedniej oprawy. W przypadku "Wyspy tajemnic" jest jednak inaczej. Już od pierwszych minut, w scenie wypadku samochodowego, debiutant Gabe Ibanez usiłuje nas przekonać, że w obrębie zajeżdżonej na śmierć konwencji wciąż da się jeszcze przemówić własnym głosem. Przez chwilę można mu nawet uwierzyć. Szyba rozpada się w efektownym zwolnieniu na dziesiątki odłamków, ciała pasażerów wzbijają się w powietrze, jakby niewzruszone grawitacją, a samochodzik-zabawka nieruchomieje na desce rozdzielczej. Tragedia uwieczniona na taśmie.

(4)




Osoby, którym podobał się film "Wyspa zaginionych", wysoko oceniły także:

