search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Niezniszczalni (2010)

Recenzja "Coś się kończy, coś się zaczyna"

wtorek, 31 sierpnia 2010 16:03 | dodane przez PiotrPlucinski
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 12/5
Oceń recenzję:
Wow, a więc tak wyglądają marzenia chłopców, którzy przespali okres dojrzewania. Muskuły przeorane żyłami, bas wydobywający się z charczącej krtani, giwera pod poduszką... Napompowane sylikonem panienki pełzające u stóp, a potrzeba zbawienia niegodziwego świata wypalona na duszy. "Co jest nie tak z tym obrazkiem?" - pyta w jednej ze scen Sylvester Stallone. "Wszystko." - odpowiada Jason Statham. I rzeczywiście. Dziś nabuzowanych macho-herosów nikt już nie potrzebuje. Ich miejsce, zgodnie z metryką, jest na emeryturze, czego od lat już dowodzą kurzące się na półkach wypożyczalni "przeboje" z dogorywającymi ikonami kina bicepsowego: Seagalem, Van-Damme'em, Snipesem.

Paradoksalnie, to właśnie tych aktorów w "Niezniszczalnych" brakuje. Ich miejsce zajmują ściągnięte z ringowych aren worki mięsa pokroju Steve'a Austina czy Randy'ego Couture'a, albo gwiazdy mocno współczesne, jak Jet Li i Jason Statham. Jaka ich rola pośród, jak zażegnuje się sam Stallone, hołdu dla poetyki kina sensacyjnego sprzed dwóch dekad? Trudno powiedzieć. Miast uporczywych poszukiwań zaginionego "maczyzmu", otrzymujemy raczej dowód, że słusznie odszedł on w zapomnienie. Konwencja operująca pojedynczym fabularnym schematem i ubogim rzemiosłem musiała w końcu upaść. Dziś cierpiałaby tylko z niedoboru filmowego języka i gwiazd gotowych udźwignąć kłopotliwą spuściznę poprzedników. Uwstecznieni względem obowiązujących standardów (kino sensacyjne to dziś trylogia Bourne'a) "Niezniszczalni" tego nie zmienią. To koniec. I, mówiąc szczerze, nie ma czego żałować.

Tymczasem niewzruszony Stallone idzie wyraźnym tropem "Johna Rambo" - bełkocze coś o losie represjonowanej ludności na zadupiu trzeciego świata, czerstwymi dowcipami rzuca na lewo i prawo, a przeciwników patroszy niczym wujek Predator.

W sposób normalny się tu nie ginie - w cenie są za to eksplodujące ciała, rozrywane korpusy, miażdżone członki. Brutalność "Niezniszczalnych" jest absurdalna, a jednocześnie pozbawiona autoironii. To właśnie brak luzu ciągnie tę potencjalnie przyzwoitą zadymę w dół, o czym przypomina bodajże najlepsza scena w całym filmie: spotkanie trzech ikon - Stallone'a, Schwarzeneggera i Willisa (dla dwóch ostatnich to tylko epizody), których przed laty połączyła przyjaźń, ale i wspólny biznes (pamiętacie sieć restauracji Planet Hollywood?). Sekwencja zaczyna się serią melancholijnych uszczypliwości, a kończy obgadywaniem Arnolda."Ten gość chce zostać prezydentem" - rzuca Sly. Cóż, może sam powinien mierzyć równie wysoko.

Autor recenzji:

PiotrPlucinski PiotrPlucinski Goniec

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~osa [2010-08-23 15:09]

super film , nie ma minuty nudy cały czas coś się dzieje , cały czas akcja , stallone mimo wieku daje radę naprawdę polecam

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~:D [2011-05-12 22:46]

Niezniszczalni
Zebrały się w pubie największe gwiazdy filmów akcji, choć może trochę przeterminowane. Chłopaki usiedli przy piwie i postanowili napisać najbardziej absurdalny scenariusz, na jaki ich stać. I w 3 dni powstał pełen ołowiu, ognia i wybuchów film. Pół filmu śmiałem się z nieprawdopodobnych akcji tytułowych Niezniszczalnych. Polecam, ale raczej jako wesoła, lasująca mózg rzeź. :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dog [2011-02-16 14:32]

Do kitty
Napisy znajdziesz w kinie :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~manga [2011-01-28 23:43]

polecam
doborowa obsada i kawałek fajnego kina

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mt [2010-10-29 14:45]

Pitolicie Hipolicie
ten film to świetne kino rozrywkowe dedykowane tym widzom, którzy pamiętają twardych herosów pokroju Rockyego, Rambo, Punishera (Lundgren), czy siekanki pierwszego Predatora, Commando i innych tego typu pozycji. Szkoda, że nie wystąpił tu jeszcze faktycznie Segal czy Carl Weathers.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Laska [2010-09-25 02:49]

Poraszka
NIE POLECAM!!! tandeta szkoda czasu!! i $

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~bartie [2010-03-11 13:02]

Kto jeszcze mógłby być Expendable ?
A gdyby tak grali tu jeszcze Chuck Norris, Michael Dudikoff, J. C. van Damme, Wesley Snipes to by była cała śmietanka gwiazd kina akcji lat 80-tych i 90-tych. Szczególnie brakuje mi Dudikoffa i Norrisa.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kiep [2010-09-02 07:26]

kiepski film. spodziewałem się więcej. daje mu 5/10. Obsada super ale brakuje fabuły, ciągu akcji. Może jakby trwał z 2,5 godziny i bardziej byśmy poznali poszczególne postacie byłoby lepiej. A tak można by powiedzieć, że troche chłopaki postrzelali i koniec filmu. Po takich aktorach trzeba się spodziewać trochę wiecej niż latania z gnatem tylko.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~kosciak [2010-09-01 11:14]

..
Brakuje CZAKA NORISA, STIWENA SIGALA, I ŻANKLOMPA WANDAMA !!! poza tym film mega wypasiony

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nieznajomy [2010-04-03 01:49]

norris juz by nawet nogi nie podniusl bo mu sie jaja z nogami zrosly i powiem ze byla by smietanka z przodu jogurt i maslanka to jest moje zdanie

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: -1 [1]
~ga [2010-08-25 18:13]

Beznadziejni - tak to sie powinno nazywac
mimo, ze lubie kino akcji, lubu-dubu itp. to ten film wydal mi sie wyjatkowo slaby

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kitty [2010-08-24 10:52]

czesc szukam napisow do tego filmu nie wiecie gdzie moge je znalezc prosze piszcie

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hodonou [2010-08-20 23:06]

Brak
Mi w filmie brakuje tylko Vin Diesela

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~egon [2010-08-18 22:36]

czacha wzieta z quake'a
dobrze bedzie zobaczyc oldskullowych kolesi :D

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~czempion [2010-08-18 22:17]

xD
juz sie nie moge doczekac piatku

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Zenio [2010-08-08 04:17]

Powinno być odwrotnie...
Przeznaczeni do stracenia, straceńcy. Coś w rodzaju zużyj i wyrzuć albo wymień na nowe.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gsc [2010-05-14 16:57]

straceni

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~slyfan [2009-12-15 11:47]

Polski tytuł??
Ciekawe jaki będzie polski tytuł. Moja propozycja to Straceńcy. Wpisujcie swoje, mam nadzieję, że dystrybutor się postara, żeby to jakoś brzmiało, w ostateczności niech zostanie w oryginale jak nic ciekawego nie wymyślą.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~fan [2009-10-16 16:26]

zapowiada sie ciekawie
niezła śmietanka aktorska

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Poznam kobietę [2009-09-11 09:00]

gg 683972
Tylko dla odważnych pań

odpowiedz