search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Koszmar z ulicy Wiązów (2010)

Recenzja "Redukcja"

poniedziałek, 19 lipca 2010 11:28 | dodane przez PiotrPlucinski
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 33/5
Oceń recenzję:
"Kiedy kręciliśmy 'Piątek trzynastego', obejrzałem 'Halloween' Johna Carpentera, by zrozumieć format gatunku" - powiedział w jednym z wywiadów scenarzysta Victor Miller - "Okazało się, że to dziecinnie proste. Otwarcie musi zawierać w sobie zapowiedź nadnaturalnej rzezi, następnie następuje proste zarysowanie akcji, a potem już tylko kolejne nastolatki giną w możliwie okrutny i wymyślny sposób." To niesamowite, ale 30 lat później na tym dawno już wytartym schemacie wciąż zarabiać można grube miliony. Z tą różnicą, że na oryginalność w szlachtowaniu młodego pokolenia aktorów nikt się już nie sili. Ot, czysta redukcja. Zasypiasz - giniesz.

Nowy "Koszmar z Ulicy Wiązów", pomimo łatki restartu całej serii, niespecjalnie różni się od jej kolejnych odcinków. Nawet gorzej - cierpiąc na chroniczny brak pomysłowości, film Samuela Bayera cofa się w swych założeniach aż do lat osiemdziesiątych, jawnie ignorując dwa najciekawsze pod tym względem epizody: "Nowy koszmar" (1994) i "Freddy kontra Jason" (2003). O ile w pierwszym z nich - autotematycznym pastiszu - persona Freddy'ego wyszła poza ramy hollywoodzkiego produkcyjniaka, a w drugim - wysokobudżetowym pojedynku z ikonicznym bohaterem innej serii, "Piątku trzynastego" - poddana została przewrotnej gloryfikacji, tutaj znów sprowadza się do mało subtelnej metafory kary za grzechy ojców.

Powrót do początków rozpisanej przez Wesa Cravena sagi jest o tyle zbyteczny, że nie motywuje go chęć reinterpretacji pierwotnych założeń. Pierwszy "Koszmar..." uderzał w amerykańską ułudę bezpieczeństwa, całkowicie ograbiając przestrzeń amerykańskiego, nomen omen, snu (perfekcyjne przedmieścia, perfekcyjne rodziny, perfekcyjne domostwa) z poczucia swobody i komfortu - wytapetowane kwiatuszkami sypialnie i dokładnie przystrzyżone trawniki spłynęły krwią. Tymczasem remake skupia się już tylko na cyzelowaniu sztuki filmowego mordu. Bayer, autor wielu ładnie wykadrowanych wideoklipów (m.in. "Only Happy When It Rains" Garbage, "Coma White" Marilyna Mansona, "Zombie" Cranberries), mnoży wizualne atrakcje kosztem narracji i atmosfery zagrożenia, a przepełnionego autoironią Kruegera zamienia w zdeterminowanego anioła zagłady.

Jackie Earle Haley warczy więc niczym nolanowski Batman, przeciąga ostrymi pazurami po ścianach, a kolejne nastolatki konają w męczarniach. Czy nowy Freddy sprawdza się w swej roli? Cóż, na pewno pozostało mu zamiłowanie do efekciarskiej przesady. Na pewno jest skuteczny. Gorzej, jeśli chodzi o jego naturę. Zastąpienie wykreowanej przez Roberta Englunda persony morderczego dowcipnisia dramatyczną powagą niebezpiecznie uniwersalizuje całą postać, bo pośród półtoragodzinnego przeglądu technik finezyjnego odbierania życia brakuje czasu i miejsca, by obciążyć ją adekwatnym balastem. Z samym straszeniem też nie jest najlepiej. Ze swoistą nostalgią wspomnieć można czasy, gdy kolejne "Koszmary..." skutecznie powstrzymywały przed zaśnięciem - bo przyjdzie Freddy, bo nie wiadomo czego się spodziewać. Przewidywalny i pozbawiony większych emocji remake Bayera mówi już coś innego - zasypiajcie spokojnie, grunt, że w kasie zostają Wasze pieniądze.

Autor recenzji:

PiotrPlucinski PiotrPlucinski Goniec

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Vincent [2010-12-23 14:01]

Freddy kruger 2010
Mnie film bardzo sie podobał. Freddy wygląda na naprawde poparzonego i wkurzonego za to co mu zrobiono. Jest jak by to powiedziała moja żona bardzo hmmm zboczenie sexy zapewne zasługa głosu aktora. Uwazam,że nowa kreacja tej postaci jest leprza . Jak byłem mały bałem sie Freda ale teraz to on rczej rozsmiesza ze starych wersji. Dla mnie nie chodzi o to czy nowy jes az taki straszny można to obejżeć jako sex horror hehehe

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kasia.mn [2010-10-09 08:30]

Dla młodszej publiczności tak, dla pamiętających stare części - NIEEEEE!!!!
A ja wrócę do oglądania starych części, bo to co przedstawiono to jakaś masakra! Rozczarowanie totalne, głównie za sprawą beznadziejnego freddy'ego. Jego twarz - jakby na głowę pod maskę mu pończochę naciągnęli. Ten kto napisał, że to mieszanka avatara i karpia - nie patrzyłam na to z tej strony, ale zgadzam się w 100%. Twarz - do wymiany. No i gdzie ten dźwięk ,,pazurów" jadących po rurze??? z raz się pojawiły i nie były takie straszne- i te beznadziejne ognie sztuczne :) zagłuszyły i odwróciły uwagę od dźwięku ostrzy. Mąż mówi, że może dlatego, że mi lata skoczyły i mnie to już nie rusza, ale średnio w to wierzę :) Do tej pory pamiętam jak się bałam tamtego dźwięku( aż muszę zobaczyć stare części i sobie przypomnieć czy staremu też robili takie tandetne efekty specjalne z pazurami :) - choć to byłe inne czasy i technika więc trzeba im dużo wybaczyć ) Film spodoba się głównie młodszej publiczności, która nie zna starego freddy'ego albo nie lubi starych filmów. A Ci co pamiętają tamtego F.K. chyba też w większości czują lekki niesmak.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nefretete [2010-07-22 09:10]

to nie to
uwielbiam ten horror przerazal mnie kiedys i nadal stare czesci przyprawiaja mnie o dreszczyk, ale ta czesc coz brak pomyslu by pokazac cos nowego to wszystko juz bylo w starych czesciach mnie film rozczarowal -szczerze wole obejrzec poprzednie czesci niz kolejny raz tę

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~ola [2010-08-10 20:00]

może być
film jak film, nawet całkiem dobry ale Freddy nie wygląda jak Freddy, masakra, jest mieszanką avatara i karpia, całkiem inny, nie powinni kręcić dalszych częsci bo wygląda fatalnie, tylko sweterek ma taki sam jak w poprzednich czesciach

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kinomaniak 1 [2010-08-02 02:00]

Koszmar z ulicy Wiązów (2010)
Jackie Earle Haley jako Freddy Krueger jest gorszy niż Robert Englund jako Freddy Krueger . Jakie wy macie zdanie na ten temat ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~reginna [2010-07-28 22:33]

PORAŻKA
Wzyciu takiego kiczu nie widziałam, wogóle to sie nie trzyma poprzednich odcinków a z jego biografią wogóle nic nie ma wspólnego!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ju [2010-07-26 14:33]

Freddy stracił jaja
W poprzednich częściach ( czy wersjach) Freddy nie był po prostu bezmyslnym zabójcą i nie chodziło tylko o rozlew krwi. Generalnie nie jest zły, pare razy podskoczyłam na fotelu, ale to juz nie to samo. Englund był o niebo lepszym Freddym, nawet oglądając w tv stare częsci mozna się przestraszyć- ta wersja bez kinowej otoczki będzie chyba bardziej smieszna niz straszna.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Tomek [2010-07-24 11:31]

Świetny
polecam 8/10

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
samurai1092 [2010-07-15 16:29]

Dobry Freddie
Freddie Powraca, i znowu niegrzeczni będą ukarani Kruger jest The Best !!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Fan [2010-05-06 08:31]

Freddy rządzi
raz, dwa, trzy idzie Freddy zły :) kiedyś jak byłem mały bałem sie spać przez tydzien jak oglądałem ten film Ciekawe czy nadal Freddy potrafi być taki straszny??!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~marcel [2010-03-07 00:55]

nowy koszmar
Lata spędzone z filmem i obejrzany zwiastun każą mi przypuszczać, że chyba nikt lepiej nie zagra Nancy Thompson jak Heather Langenkamp, czy Frediego - Robert Englund - ale zobaczymy niebawem.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź