



Sam (Sam Rockwel) już prawie trzy lata przebywa na Księżycu. Jako pracownik Lunar, w samotności wykonuje codziennie te same czynności. Pracując nad swoimi słabościami stara się by jego monotonny pobyt w izolacji był pożyteczny również dla niego. W wolnych chwilach myśli o ponownym spotkaniu z rodziną i wcześniejszej emeryturze. Niespodziewanie, na dwa tygodnie przed powrotem Sam zaczyna czuć się dziwnie - zaprzestaje codziennej rutyny i zaczyna podejrzewać, że Lunar ma własne plany co do jego zmiennika... Zapraszamy na niezwykły film "Moon" w reżyserii Duncana Jonesa


2009: Odyseja kosmiczna - Piotr Pluciński









Wydaje się, że film Duncana Jonesa nie zasłużył na renomę jaką często mu się przypisuje. Przynajmniej nie w pełni. Określany mianem najlepszej produkcji science-fiction ostatnich lat, porównywany z największymi klasykami gatunku, "Moon" w rzeczywistości świeci światłem odbitym. Punktem odniesienia jest dla Jonesa "2001: Odyseja kosmiczna" Stanleya Kubricka (a w pewnym stopniu także "Solaris" Tarkowskiego i "Blade Runner" Scotta - czyli sci-fi już leciwe), z którą to wchodzi w otwartą, ale na tyle subtelną polemikę, iż na dobrą sprawę nie udaje mu się przedstawić w jej obrębie własnego światopoglądu. Młody Brytyjczyk aż do samego końca nie podnosi się z kolan, na których do oryginału Kubricka podchodzi

(2)

Hmmm
To bardzo dobry film. Tylko dziwi mię fakt że on dopiero teraz wchodzi do kin. Oglądałem go ponad rok temu. No chyba że to jakiś inny film. Ten co jak wydziałem, jest o facecie to pracuje na księżycu i nie może się już doczekać powrotu do domu. W pewnym momencie odkrywa całą piwnice swoich klonów, a może to ten film ;))))
Ciekawy
Przynajmniej jakaś odmiana po fali takich samych filmów. Dawno nie widziałem dobrego SF gdzie fabuła była by ważniejsza od efektów. Może ten film taki będzie
Oryginał Kubricka to arcydzieło
Ten nie możn się równać ale jak na czasy w których żyjemy to i tak bardzo dobry film



Osoby, którym podobał się film "Moon", wysoko oceniły także: