












Świetny film! Wciąga jak chodzenie po bagnach ;) Jak podczas napisów końcowych ktoś by mi powiedział, że zaraz zacznie się druga część to bym przyklasnął uszami :) Gorąco polecam:)
Gucio prawda jeżeli chodzi o komentarze typu świetny film dla dzieci...W żadnym wypadku. A film sam w sobie nudny, nic nowego nie wprowadza. Indiana Jones kreską i Tyle. Nie dajcie się zwieść tym komentarzom. Ja się nabrałem i po filmie żałowałem...
Swietna produkcja, przednia zabawa. Chciaż jestem babcią bawiłam się na równi z dziećmi. Dziękuję za fajny film.
Przygody TIN TINA to wspaniała produkcja świetnego reżysera Porywająca animacja w której nasze próby przewidzenia co będzie za chwilę pozostają zaskoczone ponieważ wyjść jest kilka Wspaniały film zarówno dla starszych jak i młodszych Można śmiało powiedzieć ze jest animowana wersja Indiego Dobrze dobrane dialogi oraz dobry dubbing tworzą z tej produkcji wspaniały obraz A znamienne słowa kapitana Baryłki soą znamienne i jakże prawdziwe" Zawsze znajdzie się ktoś, kto może coś złego o tobie powiedzieć. Najważniejsze jest jednak, aby samemu o sobie źle nie myśleć " Bo kto potrafi się z siebie śmiać jest człowiekiem szczęśliwym Pierwsza cześć Tin Tina kończy się tak że za rok możemy spodziewać się kontynuacji tej animacji w przygodach Tina i kapitana baryłki Polecamy tą produkcję razem z synem :)
TINTIN - film dla dzieci i dorosłych! Świetna, pełna humoru, pouczająca i trzymająca w napięciu akcja! Szczególną uwagę należy zwrócić na teksty kapitana Baryłki - są bardzo ważne i mądre!!! Nie możemy doczekać się części drugiej, bo fabuła filmu wskazuje na to, że będzie część druga, no ale najpierw musicie koniecznie zobaczyć część pierwszą! Polecam!
Przygody Tintina (2011)
„Przygodami Tintina” reżyser powraca do swoich największych filmowych osiągnięć na polu filmów przygodowych. Nawiązuje do „Poszukiwaczy zaginionej arki”, „Hooka” i „Jurrasic Park”, wskrzeszając i odkrywając na nowo ten gatunek filmowy. Spielberg planował już na początku lat osiemdziesiątych nakręcić filmową wersję komiksu. Spotkał się nawet osobiście z Hergem, ale pomysł musiał poleżeć „na półce” prawie trzydzieści lat, by doczekać się realizacji. Patrząc na efekt końcowy – było warto.



