PiotrPlucinski
12:50, 19 lipca 2010
Nie dajcie sobie wmówić, że to film. "Predators" Nimroda Antala to gra komputerowa zawierająca pretekstową fabułę, szeroki arsenał broni palnej i wachlarz postawnych herosów. Niezłą grafikę i dobry dźwięk. Klik, klik, bang, bang. Uzbrojony po zęby mięśniak Royce (Adrien Brody) przewodzi oddziałowi złożonemu z najlepszych ziemskich zabijaków. Jest tu członek yakuzy, żołnierz Specnazu, amerykańska snajperka, skazany na śmierć więzień... I tak dalej. Z czym przyszło im się mierzyć? My wiemy od początku, oni do prawdy muszą się dopiero dokopać. Pierwsze pół godziny filmu może się tym samym wydawać absurdalne - Antal stopniuje napięcie, mnoży tropy i poszlaki, zupełnie jakby narastająca konkluzja mogła nas czymś zaskoczyć. A nie może.