Furia (2010)
RECENZJE REDAKCYJNE
Piotr Pluciński
Jak na kino zemsty, "Furia" jest przegadana i rozwlekła, co najpewniej wynika z pospiesznej kondensacji obszernego materiału źródłowego. Film Martina Campbella nie jest bowiem produkcją samodzielną, a reinkarnacją popularnego przed laty serialu.
RECENZJE INTERNAUTÓW
Nieudany powrót Gibsona
edmund dantes
Po siedmiu latach nieobecności na wielkim ekranie Mel Gibbon powraca do kina. I od razu wciela się w postać bardzo trudną do zagrania – ojca zamordowanej dziewczyny, zrozpaczonego policjanta samotnie szukającego sprawiedliwości i zemsty.
RECENZJE PRASY
Andrzej Zwaniecki, Film
Gdzieś w środku "Furii" jest lepszy film, choć i ten, który oglądamy, ma interesujące elementy. Campbell - reżyser z dwoma "Bondami" w dorobku - tu w zasadzie wystrzega się chwytów typowych dla kina sensacyjnego.