PiotrPlucinski
15:58, 28 marca 2010
Sherry Horman aż za bardzo myśli filmowymi szablonami: miast dramatu kobiety dostrzega dramat bohaterki, zamiast tego co istotne, widzi to co można ładnie wykadrować. Dlatego ważniejsza od bezpowrotnie utraconej płciowej tożsamości jest dramaturgia: widmo deportacji, przyjęcie na salonach, i oprawa.