Michał Piwowarczyk
09:27, 19 lipca 2010
"Książę Persji" spodoba się wszystkim graczom. Jest to chyba pierwszy film na podstawie gry wideo, który nie niszczy materiału wyjściowego, udanie przemyca charakterystyczne elementy i nie odrzuca na pierwszy rzut oka. Co nie najlepiej świadczy o wcześniejszych próbach ekranizacji gier, bo "Książe Persji: Piaski czasu" to produkcja po prostu średnia, ulatująca z głowy tuż po seansie. Czyżby Jerry Bruckheimer stracił swój złoty dotyk?