Katarzyna Kasperska
14:36, 30 listopada 2010
Udany debiut Toma Forda niestety lepiej wyglądałby w naszej szafie, niż na dużym ekranie. Oto w formacie 16:9 mamy prawdziwy przepych doskonałych kadrów, eleganckich kompozycji i sugestywnej gry aktorskiej. Idealnie i bardzo nie praktycznie. Film oprócz zachwycających zdjęć i aktorstwa na miarę wszelkich nagród, jest pusty i pozbawiony solidnego scenariusza. Może gdyby znany projektant zajął się jedynie reżyserią i przekazał pracę nad tekstem bardziej wykwalifikowanym członkom ekipy, być może wtedy "Samotny mężczyzna" okazałby się prawdziwą ucztą dla oka i ucha.