search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Twój na zawsze (2010)

Recenzja "O jeden most za daleko"

środa, 14 kwietnia 2010 15:36 | dodane przez PiotrPlucinski
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 33/5
Oceń recenzję:
Zaskakującą sumiennością wykazuje się Robert Pattison w kultywowaniu swego wizerunku wiecznego outsidera. Po bladolicym krwiopijcy ze "Zmierzchu" i ekscentrycznym artyście z "Little Ashes", aktor uwodzi uwspółcześnioną pozą buntownika deanowskiego. Jako Tyler Hawkins jest tu rebeliancki aż do przesady; odpala papierosa za papierosem, topi smutki w butelce, a codzienność urozmaica sobie bójkami i ostrym seksem. Ale to nie wszytko! Pod maską nieokrzesanej występności, Tyler skrywa szczerą wrażliwość: czytuje i cytuje, kocha i pragnie. Można się śmiać z tego niepoprawnie idealistycznego konceptu i krzywić na widok wiecznie trzydniowego zarostu i aż nazbyt perfekcyjnie potarganych włosów aktora, ale jedno nie podlega dyskusji: Pattinson to pierwszy od lat hollywoodzki celebryta, który z taką świadomością gra własnym wizerunkiem.

O dziwo, w "Twoim na zawsze" nie tylko nie popada on w żenadę, ale wręcz ociera się o aktorstwo z prawdziwego zdarzenia, co w przypadku roli z założenia pretensjonalnej i wykoncypowanej jest warte odnotowania. Owszem, jego Tyler to wciąż postać zwrócona ku rozmarzonym nastolatkom, ale skonstruowana/zagrana na tyle przytomnie, by nie prowokować przesadnej histerii. Podobnie ma się zresztą sprawa z Ally (Emily de Ravin), koleżanką ze studiów, w której nasz bohater się zakochuje. Miłosne perypetie tej dwójki są zaskakująco, jak na kino młodzieżowe, wiarygodne i zniuansowane. Oboje rozchwiani, żyjący w trudnych relacjach z ojcami i prześladowani dawnymi traumami (on nie może pogodzić się z samobójstwem brata, ona przed laty widziała śmierć matki), na ekranie tworzą parę nie tyle wdzięczną i bezpretensjonalną, co szczerą i pełną wzajemnego zrozumienia.

Przez większość czasu zbudowany na bazie ich nieporozumień (początkowo uczucie Tylera przysłonięte jest chęcią zemsty na ojcu dziewczyny) szkielet melodramatu ma się nad wyraz dobrze. Na pierwszym planie pozostaje dyskutowanie młodzieńczego uczucia, samotności, pokoleniowych przepaści i sposobów radzenia sobie ze stratą. I gdy wszystko to zmierza w końcu do wyczekiwanej konkluzji, kręgosłup pęka jak sucha gałązka, zmiażdżony bezlitosnym wykoncypowaniem finału. Dramatyczne, motywowane przypadkowością losu zakończenie czyni wszystko inne nieważnym. Bo oto okazuje się, że bohaterowie byli w tej pułapce przeznaczenia nieistotni od samego początku; liczyła się tylko sposobność do zagrania na naszych emocjach. Jakież to trywialne.

Autor recenzji:

PiotrPlucinski PiotrPlucinski Goniec

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Betsi 13 [2010-07-11 23:03]

Świetny film!!!
Film o miłości, stosunkach międzyludzkich, relacjach w rodzinie.Zaczełam go oglądać z pewną dozą średniego kina, ale to co zobaczyłam przeszło moje oczekiwania.ŚWIETNY FILM, BRAWO ROBERT!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~blanka [2010-06-18 00:05]

rememebr me
dobre aktorstwo, film który sprawia że człowiek sie zamyśla, trudne relacje, mocne uczucia, zaskakujący finał... ciesze sie ze obejrzałam..

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
mania9913 [2010-03-20 20:14]

świetny pomysł zaskakujące zakonczenie
Określę to jednym słowem - GENIALNE! Poszłam na film oczywiście przeczytawszy dobre recenzję widzów i profesjonalistów byłam przygotowana na dobra porcję kina , ale nie w takim stopniu jestem bardzo a bardzo pozytywnie zaskoczona :) przyznam szczerze, że tak fascynującego filmu w swoim gatunku juz długo nie widziałam (może nawet od czasów "Lotu nad kukułczym gniazdem" )Fantastyczny pomysł na ukazanie co nam w pierwszym wrażeniu może wydawać się odrobinę przesadzone, bo chłopka z bólem istnienia, dziewczyna z jarzmem brutalności świata, ojciec z trudnością okazywania uczuć do tego rodzina po przejsciach ,czy nie za dużo jak na jeden film? Jednak po kilkunastu minutach zdajesz sobie sprawę, że to nie przesadza że w wielkim świecie, świecie anonimowości każdy boryka się ze swoimi większymi lub mniejszymi tragediami a zwłaszcza młodzi ludzie, wchodzący dopiero w dorosłość. Rzeczywistość pędzi bezlitośnie i zatraca ludzi , niestety. A zakonczenie filmu chyba nadaję mu największego atutu wyjątkowości w swoim wydaniu, gdyż niewiele z nich kończy się brakiem happy endu a wplecienie tutaj 11 wrzesnia jest tak orginalne, że należa się wielkie ukłony reżyserowi do tego wszystko podparte profesjonalną grą aktorską (Pattinson przeszedł samego siebie - stworzył postać od początku do końca ani przez moment nie można go zamienić ) A jeśli chodzi o polskie tłumaczenie tytułu odwołuje swoje wcześniejsze słowa - tutył "Twój na zawsze " na sens i jest bardzo trafiony w oparciu o zakończenie , bohater był na zawsze dla siostrzyczki dla ukochanej i dla zmarłego brata tak samo jak brat dla niego. Także jeśli ktoś planuję wybrać się na film tylko dlatego że gra tam Robert, owszem proszę ale dla nieco bardziej zainteresowanych polecam obejrzeć z przemyśleniami, bo fabuła naprawę podsuwa ich wiele widzowi. Zachęcam !

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Marta [2010-04-27 21:57]

Film mówiący o wspólczesnej egzystencji
Film bardzo mi się podoba, i tak jak już w którymś komentarzu przeczytałam stwierdzam,że jest to kolejny mój film,który pozostanie w mojej pamięci i napewno będe polecać go znajomym. Lubię filmy,które niosą ze sobą jakiś przekaz dla swoich widzów,pewne pouczenie co do naszego życia. A co do tematu aktorów to stwierdzam,że obsada została świetnie dobrana. I Emilie de Ravin świetnie zagrała i Robert Pattinson,kórego połowa świata kocha, a połowa nienawidzi za rolę w Zmierzchu. Chłopak ma talent a co do tego jaki jest to ostatnio czytałam z nim wywiad na jednym z portali i jest całkiem w porządku, ma swój świat a co do roli w Zmierzchu: śmieje sie bo krępuje go granie boskiego wampira bo w niczym nie przypomina go w życiu codziennym, ale na tym polega aktorstwo. Napewno chce zerwać z szufladką pięknego,zakochanego wampira bo wie,że stać go na wiele innych i lepszych ról,i że ma nam do zaoferowania o wiele lepsze postacie no ale niestety będzie on kojażony przez długi czas z boskim krwiopijcom bo jeszcze ma się ukazać reszta części tej sagi. Ja mam nadzieję,że w trakcie nagrywania zdjęć do tych części Pattinson znajdzie czas na bardziej wyszukane role. Soundtrack Remember Me super dopasowany do tematyki filmu, bardzo lubie nieskomercjalizowaną muzykę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
Marta Wuu. [2010-04-27 16:22]

Dający do myślenia.
Film o miłości, trudnych relacjach międzyludzkich i śmierci. Polecam osobom myślącym nad życiem i otaczającym nas światem :]]]]

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Kate [2010-04-21 22:24]

Remember Me
Mój chłopak powiedział : o nie.. na film z wampirem pieniędzy nie wydam, chyba ,że to Ty mnie zapraszasz. [; Zycie jest ciągłym ubieganiem się o lepsze jutro, ciagłym stresem, dążeniem do zrobienia kariery zawodowej. Motto , które płynie z tego filmu jest zaskakująco obszerne i czytelne. Pozornie prosta historia ludzi skrzywdzonych przez los, rzuca promień swiatła na inną stronę życia. Gdy to światło próbuje przebic się przez najciemniejsze zakamarki naszego wnętrza, bronimy się, bo swiat jest tak skonstruowany - boimy się tego co prawdziwe , tego co bolesne, tego co czasem nie daje spać w nocy. A te myśli to światło naszego przeznaczenia, swiatło bez którego życie nie byłoby życiem. I to wlasnie światło stwarzające swiat, stało się bratem z ciemnością i bez niego nie da się dojść nawet do lampki nocnej , gdy coś nie daje nam spać . :) PS. Oddał mi pieniądze :)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~eliasaf [2010-04-06 12:16]

Film dający do myślenia
Świetny film. Polecam. Warto! Dobra rola Pattinsona i Ruby Jerins. Film ukazujący relacje między najbliższymi i problemy dnia codziennego. Wrażliwe osoby odbiorą go w szczególny sposób. Zakończenie zaskakuje. Więcej takich filmów!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Madzik..;DD [2010-03-29 16:47]

Świetny film!!! polecam!!!;)
Koniec niedość że był zaskakujący to jeszcze Świetnie powiązany z tragedją z 2001. Ryczałam jak głupia ...xD Serdecznie polecam!!! ;)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~julka [2010-03-28 22:01]

Robert - źle czy dobrze?
Tak z pewnością jest to jeden z tych filmów, które zabiera się ze sobą i które nie dadzą o sobie zapomnieć. Ludzie w moim otoczeniu nie chcą iśc na ten flim dlatego, że gra tam "boski" Robert Pattinson - a co najśmieszniejsze w ogóle nie widzieli ani jednego filmu z nim. Uważam, że takie reakcje są śmieszne i dość głupie. To, że ten aktor zagrał taką postać a nie inną (Ewarda) to chyba nie znaczy, że rzeczywiście taki jest? Nie wiem złoszczą mnie strasznie tego typu komentarze, bo widziałam go w kilku odsłonach i uważam, że jako aktor jest wybitnie zdolny. Co do filmu - był wspaniały. Z kina wyszłam wzruszona i chętnie obejrzałabym raz jeszcze.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~~monia~ [2010-03-23 20:33]

super!!!
Poszłam na film z pewną dozą niepewności co zobaczę na ekranie i muszę przyznać że zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. W tym filmie Robert Pattinson nie gra wymuskanego chłoptasia tak jak w Sadze "Zmierzch" tylko prawdziwego faceta, który wie co to cierpienie. Zakończenie filmu bardzo zaskakujące i ciekawe. Naprawdę bardzo polecam ten film. Momentami zabawny lecz także melancholijny. Graja wspaniali aktorzy.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
natka7895 [2010-03-21 16:55]

-.-
jedyny wartosciowy aktor w tym filmie to pierce brosman.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~assam [2010-03-20 20:23]

Nie dane mi go obejrzeć...
Bardzo bym chciała obejrzeć ten film ale w Szczecinie go nie grają...Czekam na dvd....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mychaxd [2010-03-19 19:53]

Robert
Według mnie to świetny film a obsada roberta pattinsona to dobry wybór świetnie sobie poradził pozdro;]

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mychaxd [2010-03-19 19:53]

Robert
Według mnie to świetny film a obsada roberta pattinsona to dobry wybór świetnie sobie poradził pozdro;]

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~. [2009-12-05 14:06]

Pattinson
przypomina swoja mimiką Edwarda, aktor musi sie jeszcze troche nauczyc.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź