search
repertuar kin
Wpisz nazwę miasta:
Na co do kina w ten weekend?
Repertuar kin

Jutro będzie futro (2010)

Recenzja "Wehikuł o podwójnym znaczeniu"

wtorek, 06 lipca 2010 16:12 | dodane przez PiotrPlucinski
Ocena Recenzenta:
Średnia ocena:
Ocena 42/5
Oceń recenzję:
Powroty do przeszłości doczekały się w kinie tradycji tak długiej, że współczesne pokolenie filmowców nie musi ich już w żaden sposób usprawiedliwiać. Wystarczy chwytliwy tytuł (ten oryginalny łączy w sobie słowa "jacuzzi" i "wehikuł czasu") i... no właśnie, pierwsza z brzegu sytuacja. W filmie Steve'a Pinka drzwi na patio same się otwierają, z basenu bucha złocista poświata, a dalej wszystko toczy się według popularnego schematu: szast-prast, łubudu, witaj przeszłości! Z ery Google, iPhone'ów i Zaca Efrona bohaterowie tej rubasznej komedii przenoszą się w czasy z dzisiejszej perspektywy prehistoryczne, do lat osiemdziesiątych. Pierwszy telefon komórkowy jest tu wielkości cegły, o e-mailach nikt nie słyszał, a Michael Jackson jest wciąż... czarny.

"Jutro będzie futro" to wehikuł o podwójnym znaczeniu. Z jednej strony przenosi w czasie, z drugiej zwraca utraconą młodość. Bohaterowie filmu Pinka nie różnią się bowiem niczym od swoich kolegów z "Kac Vegas" czy "Dzikich wieprzów" - pewnego dnia obudzili się w nieprzyjaznym świecie pełnym zobowiązań i zależności, pozbawieni nie tylko samczego wigoru, ale też jakiejkolwiek autonomii. Gdy jeden z nich, Lou (Rob Corddry) usiłuje popełnić samobójstwo, jego dawni kumple: Adam (John Cusack) i Nick (Craig Robinson) postanawiają zabrać go na krótki urlop do górskiego kurortu, w którym dwadzieścia lat wcześniej spędzili wiele niezapomnianych chwil.

Co ciekawe, przeskok do lat osiemdziesiątych nie jest, jak to zazwyczaj bywa, przyczynkiem do humorystycznego zestawiania przeszłości z teraźniejszością i kombinowania z łańcuchem przyczynowo-skutkowym. Owszem, początkowy szok, utożsamiany przez wściekłe kolory, obciachowe fryzury czy Davida Bowiego reklamującego MTV, ma tu swoją rację bytu w stopniu porównywalnym, co konfrontacje z byłymi dziewczynami - szczupłymi, giętkimi i powabnymi. Ale na tym koniec, bohaterowie nie trafią tu na przykład na młodsze wersje siebie, bo... sami nimi są. Dla otoczenia są młodzieniaszkami - tylko my wiemy, że w rzeczywistości mają twarze czterdziestoletnich aktorów.

Film Pinka zaskakuje brakiem nostalgicznego zacięcia, co w przypadku odwoływania się do dekady tak specyficznej, wydawałoby się oczywistością. W jej miejsce mamy ciąg połączonych wątłym łańcuchem gagów: tych całkiem śmiesznych i tych zupełnie żenujących. Nie dziwi to zupełnie, jeśli spojrzeć w filmografie trójki scenarzystów, którzy podpisali się pod fabułą: ich dotychczasową współpracę determinowały obsesje młodości, seksualne fiksacje i dojrzałość godna uczniów gimnazjum. Niech stanowi to swego rodzaju ostrzeżenie: już w pierwszej scenie psie odchody lądują na czyjejś twarzy. A dalej wcale nie jest lepiej.

Autor recenzji:

PiotrPlucinski PiotrPlucinski Goniec

A TERAZ...

wyslij znajomym  Wyślij znajomym
drukuj  Drukuj

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Majprrreszysss [2010-07-11 15:02]

Polecam
Bardzo fajna komedia. Nawet moja sztywna żona śmiała się kilka razy. I uwaga! nie jest to tradycyjna banalna komedia o amerykańskich uczniakach, film ma ukrytą głębię, więc warto poświęcić czas w porządnym kinie. Helios (ten na Popowicach) we Wro ma fatalny dźwięk, więc tam nie idźcie.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Aligator [2010-07-04 18:09]

Polecam zaj.... komedia !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~pan bzyk [2010-07-03 23:36]

prawdziwa nazwa filmu
ja bym powiedział że "hot tub time machine" można przetłumaczyć na gorąca machina czasu ale bez uwzględnienia słowa tub niewiem co to znaczy

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kkk [2010-07-01 16:44]

może mi ktoś wyjaśnić
Jak można przetłumaczyć "hot tub time machine" na "Jutro będzie futro" ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jaga 25 [2010-06-22 18:18]

Film jest zrobiony bardzo oryginalnie
Film jest zrobiony bardzo orginalnie ,lecz dawno nie widziałam ,a nawet chyba moge powiedzieć ,ze nigdy nie widziałam tak zboczonego i śprośnego filmu . Co drugie słowo przekleństwo i cały czas wszystko sprowadza sie do jednego. Jednak uśmiać przy nim można sie niesamowicie :)

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi